Czy pamięta ktoś jak nazywała się bajka puszczana najprawdopodobniej w telewizji publicznej w latach 90 z raz albo dwa razy na rok, której początek wyglądał tak, że ktoś siłował się z mieczem (Ekskaliburem) zatkniętym w skale, a później akcja przenosiła się do jakichś perypetii psów, z których część po jakimś czasie dostawała wścieklizny. Pod koniec filmu akcja działa się chyba w muzeum, gdyż, jeśli mnie pamięć nie myli, wspomniane psy ścigały się
@Wiecznystulej: @dobryluj1357: no u niej właśnie przez to k------o w spojrzeniu instant boner, bo przecież nie ma idealnej buźki czy coś, ale czy to ważne? xD
@Wiecznystulej: ale taki James Dean też niby szczuplas, a poniewierał tymi kierwami dużymi, małymi jak przystało. Takiemu piwniczakowi jak mi to działało na wyobraźnie, a teraz tak jakbym oglądał kogoś gorszego od siebie w akcji ;p na ciul mie to xD