Jeszcze raz, bo widzę że mamy tu samych ekspertów. Najpierw był faul bramkarza, potem ręka atakującego a potem gol. Dlatego gol anulownay (bo była ręka atakującego) ale cofamy się do faulu więc rzut karny. Bardzo dobra praca zespołu VAR i słuszna decyzja Marciniaka. Tyle.