pamiętacie może ten legendarny zapis polskich wyborów z przełomu lat 90, gdzie koleś opowiadał o swoich królewskich korzeniach, matkach boskich częstochowskich, i innych takich? :D
czy ktoś jeszcze pamięta, jak nazywał się polski film dokumentalny, robiony chyba na jakieś zaliczenie, gdzie koleś biegał po domu z kamerą, a główne dialogi prowadziłą jego znerwicona matka? :D
Ja prowadziłem trzy niezależne stany gry, żeby sprawdzić jak rozwinie się historia dla wszystkich stron. Gdzieś po roku grania, dorobiłem się Panther Clippera, pracując głównie dla federalnych.
for nothing has done more injury to science, than the play of imagination subject to no control on the part of man who enjoy in the public press the rank of scientific authorities.
źródło: comment_TgwzHueZXwmuHEOVVQSPkz7cTTVsTRhX.jpg
Pobierz