Pewien młody Izraelita miał jechać na stypendium do Paryża. Przed wyjazdem Rabin mówi do niego "Pamiętaj, życie jest jak fontanna!" Chłopak wyjechał do Paryża. Studiował tam i co wieczór przypominał słowa rabina! Ukończył studia i pracował w Paryżu. Co wieczór jak wróciłł z pracy, przypominał mu się słowa rabina. Wziął ślub i miał dwoje dzieci i co wieczór jak się położył spać przypominały mu się słowa Rabina. Po dwudziestu
- Mąż mnie ostatnio zaniedbuje, co robić?! - Powinna pani podzielać jego zainteresowania. Co męża najbardziej interesuje? - Szczupłe blondynki! #suchar
Dom starców, dyskusja przy porannej herbatce: - Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam tę filiżankę. - Ja to mam tak słaby wzrok, że nawet nie widzę tej filiżanki. - No, ja też. Nie wiem nawet, na kogo ostatnio zagłosowałem, nie widziałem nazwisk na tej karcie. - Co? Mów głośniej!!! - A ja to mam taki reumatyzm, że nawet nie mogę się do was obrócić.
@dlu: to chyba niemiecki dom starcow, wszyscy maja prawo jazdy i poruszaja sie nowymi mercedesami albo porsche :D czasem sie zastanawiam, jak taki dziadek moze w ogole wsiasc do niskiego auta jak porsche.
- Panie doktorze, czuję się bardzo przygnębiony, nic mi nie wychodzi. - Pańskie problemy wynikają ze zbyt niskiej samooceny. Ale to typowe dla takiego pierdoły jak pan...
Ojciec i syn jadą samochodem. Syn prowadzi. - I jak, tato? Umiem już prowadzić? - A widziałeś tą laseczkę w mini na chodniku? - Nie... Nie widziałem... - Znaczy, że jeszcze nie umiesz, synku, nie umiesz... #suchar
Parka wprowadza się do małego Motelu. On po 50-tce. Pan z brzuszkiem. Widać że nadziany. Złoty Rolex. Mercedes SLK. Ona - na oko 20 letnia blondynka... Recepcjonista pyta: - Zanieść Państwu bagaże? - Nie... poradzimy sobie... - A żona na pewno nic nie potrzebuje? - A dobrze, że mi Pan przypomniał! Macie pocztówki? #suchar
Żona do męża przeglądając wydruki z konta: - Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty a imieniu Ali? #suchar
Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę i zdejmuje ją z haczyka. - Biedna rybka! - szepcze staruszka. - Proszę pani! - mówi wędkarz - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
- Cóż to panocku, wsiura wos ugryzła?
- Nie, w plecy.
#suchar