Sprawa wygląda tak:jakieś 50 metrów od mojego domu jest taka wiatka na której często się spotykamy i czasami robimy imprezy, a jakiś złodziej regularnie kradnie stamtąd żarówkę. Normalnie żarówka wytrzymuje maks 3 dni i potem jej nie ma. Postanowiłem zainwestować w foto pułapkę i nagrać złodzieja na gorącym uczynku xD. Na zdjęciu pochwalę się sprzętem i pokaże jaką mam przynętę( jutro zamontuję jakąś droższą żarówkę bo teraz innej nie mam xD), bo
Miraski, taka sytuacja: napisała do mnie moja ex, z którą spotykałem się krótko ze 2 lata temu. Jakiś rok temu usunęła mnie ze znajomych na Fejsie (tak po prostu, bez żadnej spiny czy kłótni), a teraz widocznie zwęszyła jakiś biznes i chce nawiązać kontakt (wie, że jestem w związku i raczej nie o podryw tu chodzi). Dodam, że to typowa gold digger i interesowana pijawa, stąd zerwanie było zresztą. Co jej odpisać,
Tata kupił w 1998r kamerę Sony, leży skubana już chyba od 10lat i się kurzy. Mam zamiar w końcu wziąć wolny dzień, kupić kilka dobrych piwek (bo na trzeźwo na pewno się nie da) i obejrzeć te 8 kaset prawdy, które stworzyliśmy. A jest co oglądać: - powrót z zakupów odzieżowych w Tuszynie - nagrywanie z p------i sąsiada, który myje swojego nowego Poloneza - kilka wesel w remizach - moja komunia -n------y wujek na traktorze na wsi
Mirki co się odwala u mnie na chacie, w tym roku przepadło już chyba 5 obieraczki do warzyw. Brak świadków, dowodów, nikt nie został przyłapany na gorącym uczynku. Dzisiaj została zakupiona nowa obieraczka i rozpoczynam sprawę detektywistyczną. Oto lista podejrzanych, od tych najbardziej podejrzanych: - Ojciec - najczęstszy użytkownik obieraczki, dość często mu się zdarza zapomnieć gdzie coś odłoży. Wypiera się wszystkich oskarżeń. - Brat - drugi najczęstszy użytkownik obieraczki, często trzaska jakieś rzeczy
#bitcoin