No więc kontynuując, ku Waszemu, mojemu rozczarowaniu, kanapka przeleżała w lodówce całą zmianę. Wiem jednak, że na pewno nasz łakomczuch się do niej dobierał bo zastałem ją w zupełnie innej pozycji niż zostawiłem, oraz woreczek, w który była zapakowana był odwinięty. Jest w tym najpewniej trochę mojej winy, bo kanapka przez noc nasiąknęła wodą z pomidora i sosem i zrobiła się lekko mówiąc - mało apetycznie wyglądająca ( ͡°ʖ̯
@adoksz: u siebie w pracy również miałem takiego ananasa. u mnie zakończyło się to na kupieniu eklerka i posypaniu go zmielonymi tabletkami na przeczyszczenie. Tabletek na posypkę poszło 6. Z późniejszych opowiadań samego złodziejaszka zatruł się czymś i zesrał się w autobusie wracając do domu :) nigdy więcej nie tknął czyjegoś jedzenia Pozdrawiam Cie Mariusz serdecznie jeżeli to czytasz
@PeterFile: nie ma opcji wypożyczania Amazona,co nie zmienia faktu,że ramka nie jest przypadkowa ( zapraszam na wynajem busa czy lawety ). Czekam na opinię rzeczoznawcy i zaczynam procedurę rejestracji na żółte blachy
@PeterFile: jeden przegląd do końca życia.OC na cały rok 300pln,możliwość wykupu tylko na poszczególne mc (wiadomo, w zimę auto nie jeździ), lepsza wycena w razie (odpukać) kolizji (jako,że jest to pojazd zabytkowy, i to jest największy + ) . Największy minus to taki,że muszę mieć zgodę na sprzedaż poza PL
z tym dzieleniem się to też tak nie do końca. Jest wiele mitów,które są powielane przez inne osoby,bo gdzieś kiedyś coś słyszały, najlepiej zaczerpnąć tematu u gościa,który zajmuje się tym tematem na codzień (jakby co,to mam namiar na kumatego rzeczoznawcę, który robi kwity od A do Z ). Jeżeli auto miało naprawdę poważnego dzwona,to piszesz do konserwatora zabytków i temat załatwiony. Wiadomo, od czasu do czasu, nawet mimo dożywotniego przeglądu auto musi
@DOgi: teoretycznie tak, praktycznie nie.Inna sprawa,że nie ma najmniejszego problemu z uzyskaniem zgody na wyjazd za granicę.Teraz nasuwa się pytanie, ile razy w ciągu roku wyjedziesz dziadkiem który ma ponad 50lat za granicę? w moim przypadku będzie to nie mniej, nie więcej jak 0. Wiadomo są osoby,których nie przekonasz do żółtych tablic,są też takie, które nie widzą większego problemu w rejestracji na żółtki pomimo późniejszych "problemów" ( specjalnie w ""
źródło: comment_1615993999F2hpo6kv4GoFTjVtrtmVmH.jpg
Pobierzu siebie w pracy również miałem takiego ananasa. u mnie zakończyło się to na kupieniu eklerka i posypaniu go zmielonymi tabletkami na przeczyszczenie. Tabletek na posypkę poszło 6. Z późniejszych opowiadań samego złodziejaszka zatruł się czymś i zesrał się w autobusie wracając do domu :) nigdy więcej nie tknął czyjegoś jedzenia
Pozdrawiam Cie Mariusz serdecznie jeżeli to czytasz