Dzisiaj prowadziłem warsztaty z obsługi Googla dla serniorow. Jak czytałem instrukcję do czynności to bałem sie że mnie wyśmieją, bo to było napisane jak dla dziecka. Jedna czynność - jedna strona A4. Wszystko wytłuszczone i pokazane krok po kroku.. Myślałem że jak to zobaczą to poczują się tak, jakbym traktował ich jak debili. Jak ja się pomyliłem.
Po 30 minutach biegania po sali i pomagania im normalnie poczułem że mam zadyszkę. Instrukcje
Niby tak, mega to jest spoko, ja swojego dziadka uczyłem sprawdzać wyniki totka na jego smartfonie, ale tak samo jak u ciebie. Delikatne odstępstwo, jakieś dodatkowe okienko, popup, nawet jak czarno na białym pisze co trzeba zrobić to już przeszkoda nie do przeskoczenia. Zastanawiam się jak to będzie wyglądało jak ja będę miał te 70 lat
źródło: comment_1636047755g2xmrIvUfjnWtwP4RRVXVr.jpg
Pobierz