Tak czytam te komentarze na wykopie i się dziwie.. Przecież ten odcinek jest epicki. To jak NK ginie i jak zbudowali napięcie tej sceny jest mistrzowskie. Cały ten odcinek jest lepszy niż Avengersy na, których byłem wczoraj w kinie mimo, że Marvela wielbie. Co oni mieli wszyscy zginąć ? i kto by zabił NK? Przecież przy jego umiejętnościach wskrzeszania mógł by tylko stać w lesie i respić kolejnych nieumarłych. Tyle, że to
@szurszur: zależy komu kibicujesz, mnie się podobała końcówka. Przepowiednie to zapowiadały. Dla mnie osobiście, żeby dać jeszcze większego kopa to 1, 2 i do tego potężny plottwist, że to błąd Brana stworzy w jakiś sposób Night Kinga albo to on nim się stanie cofając się w przeszłość. Czekam na jakiegoś ostrego mindfucka.
@miotaczsledzi: obydwa żyją, jestem tego pewny. Jak nie pokazują śmierci 1:1, prosto w twarz, to znaczy, że ten ktoś nie umarł. Typowa zasada telewizji.
@jakuba94: Boli bardzo, ale przynajmniej siądziesz podjarany za tydzień. Ja jestem z teamu oglądających o trzeciej, więc emocje trochę zeszły, ale w życiu nie byłem aż tak ucieszony na widok Aryi.
@1TonyBana1: Kurka, w sumie, jakby się tak zastanowić to obie postacie są takie meh. Bez wyrazu, może w końcu zgłębią w którymś odcinku, albo specjalu tego Night Kinga, bo sam design jest koks, ale backstory to to jakiegoś roziwniętego ni mo.