Dawno nie było wpisu co u Stefana. Nie wiedziałam co napisać i jak to napisać. Obawiałam się sądów, że to moja wina, że coś robiłam źle, dobiło by mnie to zupełnie, tak jakbym i tak za mało cierpiała z powodu odejścia Stefka... Stefan umarł mając 4 dni. Ostatni dzień jego życia był ciężki i dla mnie i dla niego. Już w nocy nie chciał jeść i był osowiały. Dzień przed śmiercią napełnił

pani_koralgol


