#azja #indonezja #ciekawostki #sennajawie
Już 17 kwietnia odbędą się w Indonezji wybory parlamentarne połączone z wyborami na prezydenta i wiceprezydenta.
Możliwość mieszkania w tak odległym kulturowo, zdominowanym przez muzułmanów kraju i obserwowania „na żywo” tutejszej kampanii wyborczej to było bardzo ciekawe dostarczenie. Wielokrotnie miałem okazję brać udział w rozmowach o polityce z Indonezyjczykami, ci kompletnie nie przejmują się tym, że jako obcokrajowiec nie mam praw wyborczych i ciągle pytają mnie którego kandydata popieram. Nie będę was zanudzać opisywaniem programów wyborczych poszczególnych partii, zamiast tego opiszę jak skomplikowana i pełna absurdów jest lokalna polityka, tak jak cały ten kraj jest pełen absurdów i rzeczy które dla ludzi z zachodu mogą być kompletnie niezrozumiałe. Postaram się też opisać dlaczego te wybory są aż tak trudne i skąd się wzięło prawie 30% niezdecydowanych wyborców na tydzień przed głosowaniem.
Partii starających się o wejście do parlamentu jest 16 natomiast kandydatów na urząd prezydenta jest dwóch. Kandydaci na prezydenta i wiceprezydenta są połączeni w pary i w wyborach głosuje się na jedną z dwóch par, a nie ma konkretne nazwiska. Ktoś zapyta – dlaczego jest tylko dwóch kandydatów na prezydenta skoro partii politycznych jest 16? Otóż kandydata na prezydenta mogą wystawić tylko partie lub koalicje posiadające co najmniej 20% miejsc w parlamencie lub które zdobyły 25% głosów w poprzednich wyborach. Jest to konstytucyjny bezpiecznik przed tym, żeby wyborów nie wygrał jakiś wywrotowiec lub radykał ale jednocześnie strasznie betonuje to całą scenę polityczną. O ile prezydent Indonezji, podobnie jak w USA, ma bardzo dużą władzę i rzeczywiście dyryguje całym krajem, tak stanowisko wiceprezydenta to funkcja czysto dekoracyjna, nie ma on żadnych uprawnień i nie robi praktycznie nic poza przecinaniem wstążek przy otwieraniu autostrad.
Już 17 kwietnia odbędą się w Indonezji wybory parlamentarne połączone z wyborami na prezydenta i wiceprezydenta.
Możliwość mieszkania w tak odległym kulturowo, zdominowanym przez muzułmanów kraju i obserwowania „na żywo” tutejszej kampanii wyborczej to było bardzo ciekawe dostarczenie. Wielokrotnie miałem okazję brać udział w rozmowach o polityce z Indonezyjczykami, ci kompletnie nie przejmują się tym, że jako obcokrajowiec nie mam praw wyborczych i ciągle pytają mnie którego kandydata popieram. Nie będę was zanudzać opisywaniem programów wyborczych poszczególnych partii, zamiast tego opiszę jak skomplikowana i pełna absurdów jest lokalna polityka, tak jak cały ten kraj jest pełen absurdów i rzeczy które dla ludzi z zachodu mogą być kompletnie niezrozumiałe. Postaram się też opisać dlaczego te wybory są aż tak trudne i skąd się wzięło prawie 30% niezdecydowanych wyborców na tydzień przed głosowaniem.
Partii starających się o wejście do parlamentu jest 16 natomiast kandydatów na urząd prezydenta jest dwóch. Kandydaci na prezydenta i wiceprezydenta są połączeni w pary i w wyborach głosuje się na jedną z dwóch par, a nie ma konkretne nazwiska. Ktoś zapyta – dlaczego jest tylko dwóch kandydatów na prezydenta skoro partii politycznych jest 16? Otóż kandydata na prezydenta mogą wystawić tylko partie lub koalicje posiadające co najmniej 20% miejsc w parlamencie lub które zdobyły 25% głosów w poprzednich wyborach. Jest to konstytucyjny bezpiecznik przed tym, żeby wyborów nie wygrał jakiś wywrotowiec lub radykał ale jednocześnie strasznie betonuje to całą scenę polityczną. O ile prezydent Indonezji, podobnie jak w USA, ma bardzo dużą władzę i rzeczywiście dyryguje całym krajem, tak stanowisko wiceprezydenta to funkcja czysto dekoracyjna, nie ma on żadnych uprawnień i nie robi praktycznie nic poza przecinaniem wstążek przy otwieraniu autostrad.

Dziś w Indonezji odbywają się wybory prezydenckie i parlamentarne. Nie mogłem sobie odpuścić okazji i wybrałem się skuterkiem ze znajomym indonezyjczykiem na głosowanie. Na zdjęciu poniżej jest lokal wyborczy który odwiedziłem. Mimo spartańskich warunków głosowanie przebiegało sprawnie.
Natomiast zdziwiło mnie, że lokale wyborcze były otwarte tylko do godziny 13 lub do wyczerpania kart do glosowania, a już o 15 lokalnego
źródło: comment_GMB84zEwygpEdx6O6N4Ixr0uK1nTNtc6.jpg
Pobierz