Czy ktoś z #warszawa centrum jest w stanie pomóc mireczkowi w potrzebie? Umówiłem się w południe na roksę, piękna sympatyczna studentka z własnym mieszkaniem. Szkoda, że się lepiej rozejrzałem jak mnie przyjmowała, bo wychodzi na to, że jednak sama tu nie mieszka. Podczas dupczenia zadzwonił domofon a ta kazała schować mi się do szafy. Okazało się, że to jej chłopak wrócił z bombonierką i kwiatkami. Ogladają teraz w salonie jakieś

dopeboiYSL




