Podobno mamy walczyć z emisjami, to czemu nikt nie opodatkowuje tych wszystkich biegaczy i rowerzystów w ramach ETS2? Ja siedzę spokojnie na fotelu, nie sapię jak stary diesel, nie pocę się, nie zatruwam powietrza. A obok sąsiad codziennie zapieprza po parku jak rozgrzany agregat i jeszcze mówi, że to zdrowe. Dla kogo? Bo na pewno nie dla planety. Gdzie podatek od cardio, pytam się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
byaQya
