#anonimowemirkowyznania Jestem w rozsypce. Najlepszym rozwiązaniem jest chyba skończenie ze wszystkim. Jestem chyba zbyt słaba, żeby udźwignąć życie. Ktoś z boku w życiu by nie powiedział, że mnie nieszczęście zżera od środka – „świetna” praca, sporo kasy, miłość. W rzeczywistości moje życie jest jałowe. NIC mnie nie cieszy, najchętniej położyłabym się i czekała na śmierć. Jeszcze chwila i nie wytrzymam. Mam dosyć tego wszystkiego.
Czy jest tu może ktoś z pracowników (kasjerów... nie menadżerów) sklepów #biedronka #tesco #kaufland #lidl lub innych?
Jak z Waszego punktu widzenia wygląda ten #zakazhandlu? O której wczoraj skończyliście i na którą macie jutro? Lepiej czy gorzej? Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda od wewnątrz... obecnie to sobie można gdybać na dwa fronty, że dobrze bo można w domu posiedzieć a
Jestem w rozsypce. Najlepszym rozwiązaniem jest chyba skończenie ze wszystkim. Jestem chyba zbyt słaba, żeby udźwignąć życie. Ktoś z boku w życiu by nie powiedział, że mnie nieszczęście zżera od środka – „świetna” praca, sporo kasy, miłość. W rzeczywistości moje życie jest jałowe. NIC mnie nie cieszy, najchętniej położyłabym się i czekała na śmierć. Jeszcze chwila i nie wytrzymam. Mam dosyć tego wszystkiego.
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym