#iwonawieczorek Prawda jest taka, że zabił ją ktoś przypadkowy. Nie była ani na grillu, ani na ognisku. Wracała tą samą trasą, którą przeszła setki razy i niestety znalazła nieodpowiedniego człowieka w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie.
Park Reagana to nie jest jakaś puszcza, ale wystarczyło, że ten jeden raz miała pecha. Facet z ręcznikiem gdzieś skręcił, nikt na nią nie patrzył, ktoś mógł do niej podbić, ona go spławić,
@blevelbelvek: jeżeli nie został o nic oskarżony, to znaczy tylko tyle, że nie ma przeciw niemu żadnych dowodów. Czemu usuwał wiadomości na Gadu-Gadu kilka godzin po zaginięciu dziewczyny, którą ledwo co znał? I nawet nie wiadomo było, czy zaginęła, czy może udała się na inny melanż - miała mnóstwo znajomych?
@blevelbelvek Hipotezie absolutnego randoma przeczy fakt prawdopodobnego wykorzystania bilingu do określenia trasy białego CC. Sprawca musiał się znaleźć w aktach w pierwszym roku śledztwa. Tylko nie wiemy, z jakiego powodu go spisali. To mogła być osoba przypadkowa, ale w jakiś sposób będąca w sieci powiązań. Z tego, co czytałam osoba przypadkowa w terminologii kryminalistycznej, to niekoniecznie zupełnie obca
Park Reagana to nie jest jakaś puszcza, ale wystarczyło, że ten jeden raz miała pecha. Facet z ręcznikiem gdzieś skręcił, nikt na nią nie patrzył, ktoś mógł do niej podbić, ona go spławić,