Czesto latam, glownie liniami R i zwykle idzie gladko mimo ze zawze ciagniemy za soba foteliki samochodowe. Miesiac temu znow lecielismy i co najgorsze oba foteliki dolecialy uszkodzone(w jednym wylamana poduszka chronioca glowe, a w drugim polamane przyciski do szyny isofix). Zlozylismy reklamacje i linia R chce wyceny naprawy badz informacji, ze produkt nie da sie naprawic. Wydaje sie logiczne, aczkolwiek producent fotelika jest w innym kraju. Prosi on aby wyslac fotelik
baxik20







