O ja Cię pierdaczę!
Ostatnio w robocie pojawiło się nowe tajemnicze dla mnie słowo: irydolog. Jako że towarzystwo bardzo lubi rozmawiać o chorobach, lekarzach, badaniach i wspólnie się diagnozować olałem to, wyłączając się ze słuchania.
Ale potem w pokoju, zostałem ponownie zaatakowany tym słowem, no to pytam, kto to. No bo jak irydolog, to kojarzy mi się z jakimś specjalistą, zwłaszcza przez ten "-log" na końcu.
Liczyłem, na jakiegoś specjalistę od jakichś
Ostatnio w robocie pojawiło się nowe tajemnicze dla mnie słowo: irydolog. Jako że towarzystwo bardzo lubi rozmawiać o chorobach, lekarzach, badaniach i wspólnie się diagnozować olałem to, wyłączając się ze słuchania.
Ale potem w pokoju, zostałem ponownie zaatakowany tym słowem, no to pytam, kto to. No bo jak irydolog, to kojarzy mi się z jakimś specjalistą, zwłaszcza przez ten "-log" na końcu.
Liczyłem, na jakiegoś specjalistę od jakichś







Mam taką sprawę. Rower to Lazaro Integral V3, koła 28', v-brake i tak dalej. Przejechane nieco ponad 4 tysiące kilometrów, póki co bez większych problemów. Ale od zeszłego roku musiałem wymienić w nim już chyba z 6-7 szprych w tylnym kole, z czego 2 w ciągu ostatniego miesiąca. Urywa, a to przy nyplu, a to przy piaście. Ogólnie zaczyna mnie to coraz bardziej denerwować, bo stopuje mnie to