Tak sobie myślę, jak ktoś tak cirka 2016-2017 chciał kupować mieszkanko ale przerażały go ceny i pomyślał mądrą głową, że poczeka z rok czy dwa, odłoży sobie trochę więcej i weźmie mniejszy kredyt lub dozbiera i kupi za gotówkę, bo przecież nie zawsze ceny były tak wysokie w stosunku do zarobków (a miał historyczną perspektywę dużych spadków z lat 2008-2012) i tak sobie czekał i czekał i jak tak sobie czekał, to

amstaf01












