Cześć Mirki, chciałbym się z Wami podzielić dalszymi kolejami mojego życia.
Żebyście wiedzieli o co chodzi, polecam przeczytać najpierw TEN i TEN wpis, bo są to ich kontynuacje…
Dziś mija 227 dni, kiedy mieszkam sam z moim Synkiem. Jestem dumny z faktu, że od 227 dni radzę sobie sam, a to że sobie radzę nie jest tylko moim zdaniem. Chwalą mnie znajomi, rodzina - mówią, że widać po mnie, że jestem dobrym ojcem.