Aż się muszę wyżalić - Chryste motocykliści (mam na myśli jedną grupę mianowicie Crossowcy) to kompletne chamy, nieprzestrzegające przepisów, jeżdżące bez świateł, uważajcy się za panów szos, a przy okazji zatrzymujących auta innych ludzi, pod pretekstem moralizowania nich ( oczywiście przy użyciu słów "k---a, r------e Cię" ) i rysowaniu samochodu. Szczerze im kuzwa zycze, aby karma i prawo Darwina jak najszybciej zadziałalo ich przypadku.

aquaplay111 via Android













