KÓRDE MY SO MISZCZE ŚWIATA!!!! SIUDMA DWANAŚCIE PUNKT BYŁ TELEFON PROSZEPANA AWARIA BUSA PROSZE O POMOC GDYSZ WIOZE UKRAJIŃCÓW NA UKRAJINE NA SYRWESTRA!!!! A CO SIE STAŁO WYPADŁA PUOŚ.
WZIEŁEM PODLECIAŁEM PACZE BUS ZADURZY ŻEBY NA LAWETE WSZED. MUWIE ALE POCZEKAJCIE COŚ SIE ZARADZI ZALECIAŁEM DO ŁYSEGO NA ZŁOM MUWIE ŁYSY POCZEBUJE MOST TYLNI DO GRAND KACZKI BLIŹNIAK!!!! ŁYSY MUWI KURDE NIEMAM ALE CZEKAJ ZADZWONIE DO WYPRYCHA ON MA ZŁOM CIĘRZAROWY. SZYPKI
W wieku 8 lat znalazlem w lesie male jajko, ojciec mi powiedzial, ze to jajo nietoperza i jeśli będę o nie dbal wkluje się Malý Nietoperz. Także sloik po jagodach przerobilem zgodnie z instrukcja ojca na male terrarium, umiescilem tam runo lesne, trochę wody w takim zbiorniku dla chomików na wypadek jakby się nagle wyklul i chcialo mu się pić.Tak zaczely mijać dni, codziennie go dogladalem po szkole, wszyscy znajomi którzy odwiedzali
Dziś w #pracbaza zażarta, trwająca całe trzy i pół minuty dyskusja, czy Stephanie Corneliussen aka Joanna Wellick z Mr Robot to #ladnapani czy nie. Niech Mirko zadecyduje.
Po kilku nieudanych próbach wyjścia, w końcu zamykam za nią drzwi. Była u mnie prawie dobę. Od wyjścia z imprezy nad ranem, do późnej nocy. Jak zwykle, było pełno tego, czego brakuje w codziennym życiu. Tego, czego nie dają ani samotność, ani mąż. Jak masz kogoś tylko na chwilę, to nie dozujesz siebie. Miodowa, #!$%@?, niedziela. A teraz zostałem sam z resztką whisky i rozpieprzoną pościelą. Trzeba iść spać, zanim zrobi się cholernie smutno. Sięgnąłem do torby od laptopa i otworzyłem grafik. Kiedy w końcu udało mi się zestawić ze sobą krateczki z nazwiskiem i z datą, bezradnie zakląłem. #!$%@? mać, jutro wolne… Będę sam się zmagał się z demonami trzeźwości. Dopijam whisky. Gaszę światło. Zasypiam, intensywnie wdychając resztki jej zapachu. Są dwa rodzaje przebudzenia po piciu. Albo budzisz się jeszcze lekko wstawiony i masz ochotę kontynuować wojaże, albo… budzisz się zupełnie trzeźwy i masz ochotę utopić się w zimnej Muszyniance. Tym razem padło na drugą opcję. Powoli siadam na łóżku, starając się nie ruszać głową. Zapaliłbym, ale wiem, że rozsadzi mi czachę. No tak. Jestem zajebisty. Życie godne Geralta z Rivii. Romantyczny drań, co za pieniądze ratuje świat, a potem uwodzi czyjeś żony. Brawo. Marzenie z dzieciństwa spełnione po stokroć. Tylko, że połowa życia za mną. I to już #!$%@? nie jest śmieszne. Wstaję. Podchodzę do lodówki i wyjmuję butelkę wody. Odkręcam korek i rozpoczynam rytuał. W sumie to nie wiem, czy alkohol jest dobry czy zły, ale dla tych kilku chwil warto chlać. Nagle żołądek mówi „dosyć”. No i dobra. To by było tyle przyjemności na dzisiaj. Jak ja pisałem te prośby grafikowe? Jak mogłem ominąć ten poniedziałek? Co ja myślałem, że wstanę rano po weekendzie i pójdę na siłownię, czy o co chodzi? Powinienem właśnie robić trzeci wyjazd i nie mieć czasu na dołujące przemyślenia na temat własnej egzystencji. Podchodzę do okna i patrzę na zakorkowany sznur samochodów. Zaczęło się. Smutek. Bezczelny, jak nocna zmora. Patrzę kątem oka na zegar na piekarniku. Jest 10:47. Pracownicy korporacji od ponad dwóch godzin w pracy. Przekładają kwity, dzwonią do ludzi, próbują coś opchnąć i nie stracić klienta. Mają na sobie koszule i lakierki. Czują się ważni. Mają w dupie, że pani Janina nie może się wysrać. Widzą świat takim, jaki jest na bilbordach, reklamach i zdjęciach na fejsie. Są tak wspaniali, jak ich ostatnie selfie. Na co dzień oglądają tylko całkiem ładną wizualizację „życia”... Ale co z tego? Ja widzę wszystko jakim jest i na co dzień oglądam gówno. I krew. I krew z gównem. #!$%@?, tego dnia miało nie być.
WZIEŁEM PODLECIAŁEM PACZE BUS ZADURZY ŻEBY NA LAWETE WSZED. MUWIE ALE POCZEKAJCIE COŚ SIE ZARADZI ZALECIAŁEM DO ŁYSEGO NA ZŁOM MUWIE ŁYSY POCZEBUJE MOST TYLNI DO GRAND KACZKI BLIŹNIAK!!!! ŁYSY MUWI KURDE NIEMAM ALE CZEKAJ ZADZWONIE DO WYPRYCHA ON MA ZŁOM CIĘRZAROWY. SZYPKI
źródło: comment_0o1qA46pBbR44Ntt3Jyyx3qeNrDkIl0o.jpg
Pobierz