#anonimowemirkowyznania Cześć. Nie wiem jak zacząć więc przejdę od razu do sedna. Dzisiaj dowiedziałem się, że moją przyjaciółkę bił jej facet. Nikt z otoczenia o niczym nie wiedział, świetnie to maskował. No ale wyjątkowo go coś poniosło i dosłownie zmasakrował jej twarz. Wysłała mi zdjęcie po obmyciu wszystkiego i wygląda to strasznie. Ma zamiar iść jutro na policje (chociaż wzbierają w niej wątpliwości). No ale to policja, wiadomo jak z
Jak to jest z ta naszą policją, bo może nie wiem? Sugerujesz, że olewają? Jako, że mam trochę doświadczenia w temacie to powiem Ci jak to jest z takimi sprawami z drugiejbstrony. Kobiety wzywają policje po pobiciu (albo i nie, czasem to sąsiedzi), policja zabiera gościa z domu, czasem pdoz czasem wytrzeźwiałka, zależy od sytuacji plus niebieska karta. I tu się kończą wstępne możliwości policji. Wszystko ponad to byłoby przekroczeniem uprawnien. Potem
Sąsiad z dołu zrobił sobie imprezę do 1. Moja zemsta: -Dałem młodemu o 4 nad ranem twardą grzechotkę i zwinąłem dywan. #dzieci #c--------------l #sasiedzi
@grypa-grypowska i całe dziesiątki gdzie gada, że rosja jest znacznie słabsza niż ją malują, że brak jej zasobów ludzkich w wojsku, że będzie miala problemy w dłuższym konflikcie. I kurde wypisz wymaluj się wstrzelił
@Jabby i też ma dużo racji. Bo względem wojny czeczeńskiej czy gruzińskiej to jest armia o niebo lepsza. Całe szczęście na początku ruscy pokpili sprawę organizacyjnie i zawalili wszystko co mogli. Teraz urealnili swoje działania i cele i idzie im to coraz lepiej. Powoli niestety brną do przodu. I tu znowu pokazuje się to co mowił Bartosiak, bo teraz wszyscy liczą, że ruskim skończą się zasoby. Co potwierdza, że kacapy wcale
@grypa-grypowska pisał o pacyfiku i o tym, że wojny będą. Pisał, że i nasze starcie z rosją może być nieuniknione. I to się sprawdza. Panicznie zaczeliśmy pompować pieniądze w armię. Zakupowo i liczebnie deklarujemy głośno i wyraźnie, że szykujemy się do wojny. Jeśli Rosja się nie rozpadnie po wojnie w ukrainie lub ją wygra to będziemy mieli syf tutaj. Pewnie nie pełnoskalowy ale syf. Bo nasza rola wzrośnie i zaczniemy być
@Jabby gdyby przed konfliktem nie byli już na wyższym poziomie niż kiedyś to oni mogliby i się uczyć w trakcie jak teraz. Problem w tym, że efekty byłyby widoczne nie po miesiący dwóch a ponad roku szarpania się w okopach. Mają słaby zapłon w silniku. Ale silnik jest znacznie lepszy niż kiedyś.
@Maszyb napierała to z całym szacunkiem, ale dno dna. Całe swoje jestestwo oparł na krytyce Bartosiaka. Ani konstruktywnej, ani logicznej zwykłe obrażanie. To jest tragiczne tak samo jak pewna laska na twitterze. To samo z Wolskim, który ma ogromną wiedzę o technice, ale teraz na fali chce się wybic też w działce Bartosiaka. Jego problem polega na tym, że gada zwykle to samo co Bartosiak, ale oparł się jak duża część
@Jabby i co też on mówi o tej pełnoskalowej inwazji rosji na Polskę? A no, że jej nie będzie. Że obstawia na akty terroru, operacje specjalne, jakieś przepychanki na granicy. Tak by nas rozbujać, pokazać światu "patrzcie Polska to bantustan, z nimi się nie ma co liczyć, u nich nie ma co inwestować, taka Somalia w europie". I wtedy cyk my biedniejemy, nic do powiedzenia nie mamy, wisimy na łasce helmuta,
@Maszyb otóż to. Tu mam problem z Wolskim on ciągle myśli, że wojna to gra komputerowa. I jak klikasz tak się dzieje. Tak samo jego omawianie mapek polega na przedłużaniu strzałek wojsk które już idą. No bi tak to działa w grach. I jeśli prognozował coś ponad dwa, trzy dni w przód to nie trafiał. Bo wojna to nie strzałki i cyferki
@Maszyb J. Wolski to troche dziecko we mgle. Co mnie rozwala. Bo w swoim świecie sprzętu wojskowego ciągle gadał, co to potrzeba kupić, że trzeba modernizować, narzekał że brak środków i politycy zlewają temat itd itd. A teraz kiedy i politycy i społeczeństwo wyraża wysokie poparcie dla reform armii i wydawania ogromnego hajsu na zbrojenia ten sam Wolski, mówi, że Rosja już pobita,że nie trzeba się nią martwić, że NATO (w
Sam się przyznał w którymś wywiadzie, że woli wskazywać na możliwość zaistnienia czarnych scenariuszy, żeby na fali ew. Optymizmu władza i ludzie u nas nie pomyśleli "a kij z tym" skoro wygrywamy to wracamy do starego dziadostwa. I że jest to sposób na podtrzymanie i zmotywowanie ludzi do zmian.
Cześć. Nie wiem jak zacząć więc przejdę od razu do sedna. Dzisiaj dowiedziałem się, że moją przyjaciółkę bił jej facet. Nikt z otoczenia o niczym nie wiedział, świetnie to maskował. No ale wyjątkowo go coś poniosło i dosłownie zmasakrował jej twarz. Wysłała mi zdjęcie po obmyciu wszystkiego i wygląda to strasznie. Ma zamiar iść jutro na policje (chociaż wzbierają w niej wątpliwości). No ale to policja, wiadomo jak z