byłem u lekarza kilka tygodni temu, ustaliliśmy że będę musiał mieć pewne badanie u niego i termin ustalimy za kilka tygodni powiedział żeby zamiast rezerwować konsultacje mam się wcisnąć między ludzi i wejść on mnie przyjmie i ustalimy termin. No i jutro mam do niego iść.
Teraz siedzę cały wieczór i się stresuje co mam powiedzieć ludziom przed którymi mam się wcisnąć albo że ktoś nie będzie chciał mnie wpuścić i na
#przegryw "Etanol w mojej krwi zamazał wiele wspomnień które tworzyłem przy Twoim boku Zamazał twarz, zamazał Twoją figurę Już nie wiem jak smakują Twoje usta, Nie pamiętam jak boli Twój dotyk, jak brzmi Twój śmiech ale pamiętam Twoje oczy Zawsze chodzi o oczy... Chce być z Tobą jak w san junipero.."
Najlepsze jest to jak czytam w necie, że w szkole lub na studiach o wiele łatwiej jest znaleźć dziewczynę, po ich ukończeniu jest o wiele trudniej, podczas gdy ja nawet szkolę dziewczyny nie miałem i moje zainteresowanie na tinderze jest podobne - c-----e, ale stabilne.
Oto i jest, kolejna lista obecności tagu świętego, dla równie świętych męczenników, samotników i cierpiętników. Jak co sobotę nasza wspólnota jednoczy się pod listą obecności wedle tradycji. Jesteś, zapisz się.. #przegryw
Załóżmy, że jest 3 pracowników wykonujących to samo i jest bardzo dużo roboty. Pracownik nr. 1 poszedł na zaplanowany urlop Pracownik nr. 2 w podobnym czasie poszedł na #l4 (normalnie z powodu choroby) Pracownik nr. 3 nie był w stanie ogarnąć wszystkiego sam, przez co wszystko się wywaliło.
Czy wina leży po stronie Pracownika nr. 2 bo poszedł na zwolnienie w tym samym czasie co pracownik nr. 1 na urlop, czy po stronie
@aarahon: pracownik 3 mógł nie informować o problemach swego przełożonego Dostał polecenia i nie było informacji zwrotnej. Jeżeli natomiast informował to wina przełożonego - on odpowiada. Może ściągnąć nr 1 z urlopu np.
Mam 28 lat. Moi rówieśnicy weekendy spędzają ze swoimi partnerami, dziećmi, spędzają czas aktywnie z innymi, spotykają się ze znajomymi, zajmują się mieszkaniem.
@altenos: 27 lvl, trochę pogram w Mafię, potem coś ugotuję, zjem ze smakiem, później pogram w Fifę, potem spierdotrip, po spacerze el clasico a po el clasico spanie i tak jakoś sobótka letka minie bez baby
Nie potrafię tego ekonomicznie pojąć, że w centrum Europy przeciętnego człowieka stać na taki mocno średni poziom życia.
Jak ktoś zarabia 5k netto to stać go w dużym mieście na pokój, może wynajem kawalerki, jedzenie i w sumie tyle.
Oczywiście zostanie na leki i ciuch od czasu do czasu, ale takiego człowieka nie stać na jakieś droższe hobby, na pianino, na płatne zajęcia, na dłuższy wypoczynek, na te ,, podróże".
Teraz siedzę cały wieczór i się stresuje co mam powiedzieć ludziom przed którymi mam się wcisnąć albo że ktoś nie będzie chciał mnie wpuścić i na