Dzisiaj po raz pierwszy mialem nieprzyjemnosc prowadzic samochod po polskich drogach. ( 20 lat w uk juz jestem) Trasa Bydgoszcz - Olsztyn. Pierwsza przygoda: jade 60 gdzie jest ograniczeniendo 50ciu. Zajebiscie duzy tir mi siedzi na zderzaku, po czym zaczyna wyprzedzac. Koles jadacy na przeciwko musial chamowac, innaczej by zginal na miejscu. Pol godziny poznoej na expresowce jade 120 i wyprzedzam jakos samochod, w lusterku widze volve zblizajace sie z predkoscia swiatla,
aga-gada


10 plusach ( ಠ_ಠ)