Tłumaczenie: Mirabelka z mężem Bartkiem była na imprezie u kuzyna Areczka. Areczek wynajamuje mieszkanie u Janusza, kolegi z pracy Bartka. Janusz kupił samochód za 120tyś. zł. Areczek, jako że miał już sporo procentów w dupie, głośno pomyślał: skoro Bartek pracuje razem z Januszem to musi mieć masę pieniędzy, więc Bartek powinien pożyczyć Areczkowi 3000zł. Bartkowi ani się widzi pożyczać 3000zł więc wbychuchła z tego nielada afera i Areczek w-----ł wszystkich z mieszkania.