Uchodźcy wojenni w moim domu, część kolejna,
No to patrzymy. Minęło ponad dwa miesiące odkąd przyjęliśmy uchodźców z Ukrainy do domu. I jak jest? Ano zwyczajnie. Poznaliśmy się, wiemy kto jakim człowiekiem jest, czego potrzebuje. Nauczyliśmy się żyć razem. Obiady jadamy razem, raz gotuje Natasza, raz my. Czasami wyjdziemy gdzieś razem, a to miasto pokazać, a to jakieś centrum rozrywki, a to przechadzka po parku. Czasami pogadamy
Zobaczymy za dwa miesiące hehe*
No to patrzymy. Minęło ponad dwa miesiące odkąd przyjęliśmy uchodźców z Ukrainy do domu. I jak jest? Ano zwyczajnie. Poznaliśmy się, wiemy kto jakim człowiekiem jest, czego potrzebuje. Nauczyliśmy się żyć razem. Obiady jadamy razem, raz gotuje Natasza, raz my. Czasami wyjdziemy gdzieś razem, a to miasto pokazać, a to jakieś centrum rozrywki, a to przechadzka po parku. Czasami pogadamy
@OnucaPachnaca14: wolno mu, a ty trzymaj kacapską dupę cicho
- BaRi
- thallium
- urodzony_25_lipca
- EM_Ha
- ydtski
- +1315 innych







Wczoraj Rosjanie zajęli Lisiczańsk, przed wojną 100-tysięczne miasto położone nad rzeką Doniec, vis-a-vis Siewierodoniecka, położonego po drugiej stronie rzeki. Z informacji jakie pojawiają się w sieci wynika, że prawdopodobnie w mieście nie ma już oddziałów ukraińskich, które wycofały się na zachód, na linię Siewiersk-Bachmut, która ma stanowić kolejną linię obrony wojsk ukraińskich. Między tą nową linią obronną a Lisiczańskiem znajdują się jeszcze pomniejsze oddziały ukraińskie, które