Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko290
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
  • Wykop.pl
  • Ciekawostki

    Ciekawostki
  • Informacje

    Informacje
  • Rozrywka

    Rozrywka
  • Sport

    Sport
  • Motoryzacja

    Motoryzacja
  • Technologia

    Technologia
  • Ukraina

    Ukraina
  • Gospodarka

    Gospodarka
  • Podróże

    Podróże

Dostosuj Wykop do siebie

Wybierz treści, które Cię interesują
i zapisz jako Własną kategorię.

Wolffe
Wolffe

Wolffe

Dołączył 5 lat i 6 mies. temu
  • Obserwuj
  • Akcje 1130
  • Znaleziska 31
  • Mikroblog 1099
  • Obserwujący 2
  • Obserwowane 7
  • Dodane (9)
  • Komentowane (13)
  • Plusowane (1077)
Wolffe
Wolffe
Wolffe 24.10.2020, 22:42:43
  • 16
#lacunafabularnie #lacunafabularniefantasy

Niebiesko-biały świat rozmazał się w sennej wizji Eckarta. Zimne, czyste kolory zmieniły się w ciepłe odcienie drewna, ognia i światła pochodni. Zrobił, co powiedział, że zrobi, wrócił do miejsca w którym wszystko się zaczęło. Przypomniał sobie swoje życie, wszystko co minęło, znowu przeszedł ścieżkę, która zaprowadziła go do tego zamarzniętego tronu i do tego głębokiego stanu snu. Ale zdawało się, że ten sen się nie skończył. Eckart siedział na krańcu długiego, pięknie rzeźbionego stołu, który zajmował większą część iluzorycznej wielkiej sali. A obok niego dwaj, którzy bardzo interesowali się jego snem. Demon po jego lewej stronie, potężny, przyjrzał się jego twarzy, a potem zaczął się uśmiechać. A po jego prawej stronie chłopiec - wycieńczony, chory chłopiec - wyglądał jeszcze gorzej, niż Eckart pamiętał go jeszcze za życia. Chłopiec oblizał spękane, blade wargi i zaczerpnął tchu, jakby chciał coś powiedzieć, ale to demon jako pierwszy złamał ciszę.

Ileż ja mógłbym ci pokazać - obiecał. Obrazy zatłoczyły umysł Eckarta, przeplatając się i tworząc przebłyski przyszłości i przeszłości. Armia zbrojnych, niosących flagę Sułtanatu Aranidów walczących u boku, a nie przeciwko, Zakonowi Świętej Teresy. Byli sojusznikami, razem atakując nieznanego przeciwnika. Nagle sytuacja odwróciła się, zmieniła. Zakonnicy i Sułtanat teraz mordowali siebie nawzajem z niespotykąną brutalnością. Orestia - nietknięta? Nie, nie, atak Eckarta i jego floty odcisnął swoje piętno na mieście, ale było ono odbudowywane...
Obrazy teraz szybciej wdzierały się do jego umysłu, oszałamiające, chaotyczne, nieuporządkowane. Przyszłość stała się nie do odróżnienia od przeszłości. Kolejny obraz, przedstawiający szkieletowe smoki siejące zniszczenie na miasto, którego Eckart nigdy wcześniej nie widział - gorące, suche miejsce pełne orków. I… tak, tak, to sama Hjallbrekka był teraz atakowany przez nieumarłe smoki. Góry ożyły, stawiając gigantyczne kroki, miażdżąc wszystko, co było na tyle pechowe, by stanąć na ich drodze. Świat zdawał się drżeć coraz mocniej z każdym ich krokiem. Coś falowało tuż pod powierzchnią oceanu. Dotychczas gładka powierzchnia zaczęła dziko burzyć się, kipiąc jak po burzy, chociaż dzień był pogodny. Straszny dźwięk, który Eckart tylko mimowolnie rozpoznał jako śmiech, zaatakował jego uszy. Zielone - wszystko było zielone, ciemne i koszmarne, groteskowe obrazy tańczące w kącie umysłu Eckarta tylko po to, by oderwać się od niego, zanim można je było uchwycić.
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 23.10.2020, 22:26:18
  • 17
#lacunafabularnie #lacunafabularniefantasy

Otacza nas krąg nienawiści. Przymierza są zawiązywane i zrywane. Przyszło nam zapłacić za dzielenie się tym światem i zapomnieliśmy w czym tkwi nasza siła. Mój chłopcze, to może być moja ostatnia wyprawa. Przez całe życie z dumą obserwowałem jak mężniejesz i stajesz się orężem sprawiedliwości. Pamiętaj, nasz ród zawsze rządził mądrością i siłą. Wiem przeto, iż nigdy nie nadużyjesz nadanej ci ogromnej władzy. Pamiętaj jednak, synu, że największym zwycięstwem jest zjednanie sobie serc poddanych. Powiadam ci to, bowiem gdy mój czas dobiegnie końca to ty zostaniesz królem.

Eckart odłożył pióro, zapieczętował pergamin swoją królewską pieczęcią i włożył go do sakiewki. Niepewnym krokiem opuścił swoją kajutę, by ujrzeć widok setki otaczających go okrętów wystrzeliwujących pociski w stronę murów miasta.

-
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 15.08.2020, 21:19:02
  • 9
Święta 1914 | Predazzo

Belka podniesiona o jeden próg, wiatr niebezpiecznie wieje pod narty. Ale to nie przestraszy młodego Mazocha. Chorągiewka Austro-Węgier uniesiona nad głową trenera, w myślach Mazurek Dąbrowskiego. Iii machnął...

- Panie Mattia. Telegraf z Rzymu. To ważne.
- Nie teraz Luigi. Nie widzisz, że oglądam?! O Jezu! - wykrzyknął inżynier widząc przerażający upadek skoczka. - Matko Boska! Niech mu ktoś pomoże! Biedny Mazoch, a tak dobrze mu szło. Niech mu ziemia lekką będzie. No, co dla mnie masz Luigi?
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 12.08.2020, 20:07:21
  • 15
Jesień 1914 | Neapol

- Jezus Maria! Jak to otruł?!
- No normalnie, trucizną. W winie chyba czy coś, albo w szampanie.
- Santo Maranello! Drugi raz człowiek wyjeżdża z Rzymu i drugi trup. Kiedy pogrzeb?
- Ale on żyje.
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 07.08.2020, 16:38:14
  • 17
Dialog z 4 klasy szkoły podstawowej, Morze Śródziemne, kierunek Sardynia, rok 1914

- Mattia! No co ty, Mattia! Fajnie będzie!
- Dobrze wiesz, że nienawidzę pływać, tym bardziej statkiem. Zaraz się porzygam.
- A tam, przesadzasz. Mówię ci, ale to będą zajebiste wakacje! Już sobie to wyobrażam: wóda, dziwki i lasery!
- Dziwki i co?
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 07.04.2020, 10:26:48
  • 15
Mistrz Jedi Ornn Yori - Rok później

Ilum

Burza śnieżna szalała na powierzchni lodowej planety. Ornn ledwie utrzymywał się na nogach i powoli brnął przed siebie pomimo porywistego wiatru. Wiedział po co tu przybył i Moc była jego przewodnikiem. Gdy dotarł wreszcie do bezpiecznej jaskini poczuł ulgę. Moc do niego wołała, kryształ go wzywał. Ilum zwykło być świętym miejscem dla Jedi. To tutaj padawani zdobywali swoje pierwsze kryształy zasilające ich miecze świetlne. Ornn był tutaj po raz ostatni ponad 20 lat temu. Pokonanie lodowych labiryntów zajęło mu trochę czasu, ale wreszcie trafił tam, gdzie od początku miał się znaleźć. Kryształ mienił się jasnym światłem, tuż obok znajdował się starożytny warsztat do modyfikacji mieczy świetlnych. Tuż po wymianie kryształu w jaskini rozległ się przeraźliwy ryk. Ciężkie odgłosy kroków stawały się coraz głośniejsze. Oczom Jedi ukazał się śnieżnobiały potwór przypominający yeti. Pomarańczowe ostrze miecza rozświetliło jaskinię. Bestia wykonywała zamaszyste ciosy o sporym zasięgu, kilkukrotnie prawie trafiając Kel Dora. Ornn wykonywał różne akrobacje unikając ciosów. Wyciągnął prawą dłoń przed siebie. Łapa yeti zbliżająca się w stronę mistrza gwałtownie zwolniła, a potwór zamarł w bezruchu. Trzymając go w spowolnieniu, Ornn jednym cięciem pozbawił go prawej nogi i łapy, wykonał piruet i zadał ostateczny cios wbijając miecz prosto w serce. Bestia wydusiła z siebie ostatni ryk po czym runęła na ziemię.

Yavin
Wolffe - Mistrz Jedi Ornn Yori - Rok później

Ilum

Burza śnieżna szalała na powi...

źródło: comment_1586255146GwlSJVQ5M9j6A4GudTfQUQ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 05.04.2020, 20:13:47
  • 15
Mostek Pancernika KPP, gdzieś w Wewnętrznych Rubieżach

Drzwi wejściowe zamknęły się za mistrzem Yori, na którego oczekiwał Tanken Nuruodo.

- Dziękuję za przybycie Mistrzu Jedi - były senator powitał Ornna.
- Mam nadzieję, że nie leciałem przez pół Galaktyki na próżno.
Wolffe - Mostek Pancernika KPP, gdzieś w Wewnętrznych Rubieżach

Drzwi wejściowe za...

źródło: comment_1586117307sFegLu66hwdZJIP1yrWjXD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 30.03.2020, 22:05:25
  • 15
Mostek Pancernika KPP

- Myślisz że możemy mu ufać? - zapytał mistrz Uaim.
- Raczej nie - odparł mistrz Yori - ale to on dowodzi tą misją, robimy co każe, bez zbędnych cyrków. Senatorowie nie umieścili go na tej pozycji bez powodu. W ogóle to mamy ich dalej nazywać senatorami? A zresztą nieważne. Po prostu nie chcę tu widzieć powtórki z Cor.
- Uwierz mi ja też nie. Nie musisz mi o tym przypominać co pięć minut.
- Ale zobacz, teraz mamy bardzo podobną sytuację co wtedy. Zadanie jest bardzo proste, trzeba tylko je poprawnie wykonać. Schodzimy na dół, zgarniamy naszego wesołka i uciekamy. Flota ubezpiecza nas z góry, w razie gdyby Sithowie się pojawili mamy przewagę liczebną.
  • 1
  • Odpowiedz
SirSherwood
SirSherwood
SirSherwood
31.03.2020, 08:32:55
  • 6
@Wolffe:
- Dzieńdoberek panie Ornn i panie Uaim - powiedział Volesus i zobaczywszy budzącego grozę Spektruma poprawił się mówiąc - znaczy się ten tego mistrzowie. Sprawa jest prosta, skaczemy i rozwiązujemy sytuacje. Najpierw pokojowo, bo to się opłaca, a potem pancernikiem, bo to się opłaca.
- Kto będzie mówił?
- Może mistrz Spektrum? Jego postać budzi ekhm grozę. Idealna postawa do negocjacji.
  • Odpowiedz
Wolffe
Wolffe
Wolffe 09.03.2020, 12:46:37
  • 20
- Czterech, pięciu?

- Pięciu.

- Ale nie poczułem ich śmierci w Mocy, może udało im się przeżyć.

-
Wolffe - - Czterech, pięciu?

- Pięciu.

- Ale nie poczułem ich śmierci w Mocy, m...

źródło: comment_1583757891Osl9kb4F7sWGrZeCsq6VRt.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz

Osiągnięcia

  • Rocznica
    od 02.01.2024

    Rocznica
  • Gadżeciarz
    od 16.01.2019

    Gadżeciarz

Wykop © 2005-2024

  • Nowy Wykop
  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Wykop.pl