@Kolarzino: Brak działania to brak działania, więc nie gwałć logiki. A jak ktoś działa inaczej niż oczekujesz, to żeby mieć racjonalne podstawy do obwinienia go, musisz najpierw udowodnić, że powinien i że może działać tak, jak oczekujesz.
Psychiatria nadal wychodzi z założenia, że to, co „zdrowe” i sprzyjające życiu, jest tożsame z największym dobrem człowieka. Depresja, „trwoga przed życiem”, odmowa przyjmowania pokarmów itp. to bez wyjątków oznaki patologii i choroby, którą należy poddać leczeniu. Natomiast w wielu przypadkach jest tak, że owe fenomeny stanowią właśnie przesłanie pochodzące z głębszych i bardziej bezpośrednich pokładów życia, przesłanie będące gorzkim owocem geniuszu uczuć i myśli. Przez to stają się one źródłem tendencji
Śmierć to najlepsze co może spotkać człowieka, a przynajmniej większość ludzi. Tak mi się jakoś wydaje. Rodzisz się w zimnie, cierpisz katusze przez lata i umierasz jak robak i tyle wychodzi z tego tak zwanego cudu życia. Nigdy nie mógłbym się targnąć na swoje życie, ale chciałbym już mieć tę egzystencję z głowy i nie być już nigdy świadomym tego, że coś tak negatywnego, beznadziejnego i brutalnego jak ten żałosny świat kiedykolwiek
@yggdrasill: Nie widzę ani jednej pozytywnej rzeczy związanej z żywotem. Życie to tylko taki ciąg doświadczania zła i cierpienia. Chciałbym być optymistą i szukać jakis dobrych stron ale oszukać to ja mogę co najwyżej kogoś, ale nie samego siebie