@Walimbrachol: To prawda że Trump zwiększył deficyt tnąc podatki. Niektóre moim zdaniem o wiele za bardzo jak np podatek od jachtów. Jednak generalnie Amerykanom bardzo się podobał wzrost gospodarczy za Trumpa. Zasada "za każdą nową regulację usuniemy jakieś dwie stare". Ekonomia była silną stroną prezydentury Trumpa. W 2020 przegrał bo wiele osób wierzyło że źle zarządzał Covidem.
Obecnie, dzięki mediom społecznościowym, nasze tuzy od biznesu online mają znacznie łatwiej. Kiedyś trzeba było pójść do maczka lub jedynej restauracji w mieście powiatowym i od razu człowiek wiedział, że kumpel-biznesmen-entrepreneur to zwykły farmazon. Dzisiaj ci p------i wymiatacze korzystają z iluzji social mediów, które są mekką wszelkiej maści pozerów, mitomanów, oszustów i odklejeńców, którzy flexują się samochodami, pieniędzmi czy wytrawnym życiem.
Dlatego dobrym uczynkiem i społecznym obowiązkiem jest wyśmiewać tę patologię. #
Do przebudowy cały nasz zespół 3x3. Matczak ostaje poziomem strasznie. Zamojski do #!$%@? – wprowadza chaos, fauluje, te fartowne trójki nic nie dają. Bogucki absolutny brak koordynacji, zero zbiórek!, zdobywa punkty, bo jest wysoki, ale trzeba oczekiwać znacznie więcej. Sokołowski ok, to on ciągnął ten zespół.
Ogólnie chaos, faule, straty, tragedia na zbiórkach i brak trójek. Nie da się tak wygrać z ułożonymi zespołami. #paryz2024 #koszykowka
@Walimbrachol: do tego wszyscy popełniali głupie faule na potęgę. Chyba połowa fauli na tym turnieju była bez sensu w sytuacji kiedy nie było żadnego zagrożenia. Nie wiem czy wynikały one z głupoty czy że stresu ale tak się nie da wygrywać meczów
Ktoś w sumie wie, dlaczego Amerykanie nie powołali jakiegoś pierwszego/drugiego (pomijam największe gwiazdy, ale ich przecież jest tam od groma) garnituru z NBA na ten turniej? Został tylko stary Jimmer Fredette, który swoje triumfy świecił z 15 lat temu w lidze uniwersyteckiej XD #paryz2024
Szukam obecnie pracy i natrafiam na wiele ofert (nie z branży IT, content/marketing), gdzie proponują zatrudnienie na pełen etat w oparciu o kontrakt B2B i oferują jakieś śmieszne pieniądze.
Czy nie miało być tak na wolnym rynku, że po odliczeniu kosztów pracy, przedsiębiorca dobrodziej miał płacić więcej? Czy wyszło tak jak zwykle, że on oszczędza i szuka frajera za grosze, który będzie wypruwać sobie żyły na paru kontraktach, żeby zarobić jakieś przyzwoite