@TurboSmieszekXD: Zauważyłam, że mniej powtarzam czynności(OCD), moje myśli nie oscylują wokół lęków przez 80% dnia, mam #!$%@? na drobne sprawy, które przedtem nie pozwalały mi zasnąć w nocy. Ogólnie też mam mniej takich fizycznych objawów nerwicy jak czerwienienie się, drżenie głosu i rąk, "sensacje" żołądkowe itp.
@TurboSmieszekXD: za pierwszym razem nagle po kilkunastu dniach pojawiło się ogromne wow, ale fajnie. Zwykły spacer sprawiał niesamowitą przyjemność, wszystko stało się przyjazne i łatwe ale jednocześnie bez jakiejś niepotrzebnej ekscytacji. Tylko, że wtedy byłem już od prawie trzech tygodni w psychiatryku, przymusowo odstawiłem dragi i alkohol i chyba to wszystko się jakoś na siebie nałożyło. Następne razy nie były tak spektakularne ale można powiedzieć, że SSRI pozwala złapać oddech kiedy
Nie daje rady. Nie wiem co robić jak żyć. #!$%@? za ciężko mi jest. Nie wiem czy to depresja czy co ale mam wrażenie bezsilności i beznadzieji. Nic mi #!$%@? w życiu nie wychodzi rzucam kolejna prace w tym roku nie dlatego ze ktoś był niezadowolony tylko ja miałem wrażenie ze robię coś źle. Przed chwila dostałem jakiegoś dziwnego ataku paniki poszedłem do łazienki zacząłem myśleć o tym co napisałem wcześniej, nagle
Z tym ze to nie jest takie proste od kilku tygodni jest mi ciężko z łóżka wstać nie mówiąc o robieniu czegos konstruktywnego.
@TurboSmieszekXD: Mam to samo. Czy intensyfikacja twoich problemów nie zbiega się przypadkiem w czasie (przynajmniej częściowo) z coraz mniejszą ilością światła słonecznego w ciągu dnia? Jest teraz 12.00, południe, a jest tak ciemno że ledwo jest jak pisać na klawiaturze bez włączenia światła elektrycznego. Po tym jak przestawiliśmy
@TurboSmieszekXD: zainteresuj się duchowością. Jak wierzysz to Biblia, jak nie wierzysz to chociaż buddyzm. Wbrew temu co głupiutka większość myśli, można wyciągnąć ze starożytnych nauk prawdziwe diamenty mądrości.
Pierwszy raz od kilku lat mam znowu myśli samobójcze. Ostatni raz przytrafiały się z 3-4 lata temu. Znowu mam poczucie bezcelowości życia, jest 12:20 a ja od 5 godzin nie wstałem z łóżka. Od godziny to nawet nie robię czegos na telefonie tylko patrzę się w sufit. Mam wrażenie ze uciekają mi najlepsze momenty życia. Co raz częściej zastanawiam się na psychologiem/psychiatra/psychoterapeuta (błędne skreślić) bo nie wiem czy teraz tez uda mi
@TurboSmieszekXD kilka miesięcy na SSRI i będzie lepiej - bezcelowość i bezsens egzystencji zostanie stłumione zalewem serotoniny, idealnie to znaleźć sobie jakieś hobby w tym okresie, które również pozwoli stłumić Weltschmerz
Mojemu dziadkowi zostały prawdopodobnie ostatnie dni życia. Wczoraj wieczorem miał udar/wylew. Nie wiadomo po jakim czasie od udaru przyjechała karetka bo mieszka samemu i znalazł go sąsiad gdy już nie było z nim kontaktu mimo ze był przytomny. I jakoś mi tak dziwnie z tym wszystkim. Z jednej strony wiem ze taka kolej rzeczy i ze tak sporo przeżył (89 lat) z drugiej nie mogę się z tym pogodzić i jakoś ciagle
Najgorsze w byciu niebieskim jest to, żę trzeba robić wszystkie niekomfortowe rzeczy bez zająknięcia.
Stresuje mnie dzwonienie do obcych ludzi ale jak w pracy mam polecenie to muszę zadzwonić, a taki różowy zawsze może to zgonić na kogoś innego i nikt się nie czepia. Gdybym ja się zaczął wymigiwać to byłaby inba. Albo mam arachnofobię, przeraża mnie wszystko co ma więcej niż 4 nogi ale jak do zabicia pająka czy innego gówna
Zacząłem czytać o #dda i za dużo objawów widzę u siebie. Stwierdziłem, że jeszcze w tym miesiącu pójdę na pierwszą wizytę z terapeutą żeby na 100% potwierdził i podejmę terapię. Życzcie mi powodzenia, liczę że będzie to dla mnie nowy start w życiu.
Chciałbym pójść na #psychoterapia we #wroclaw ale popierasz to nie wiem do jakiego. A po drugie jak to wyglada? Przychodzę i on robi najpierw ze mną jakiś wywiad czy ja mam mu powiedzieć z czym mam problem i narcyzm chciałbym pracować. Jestem dosyć zamknięty w takich sprawach, czy jest opcja żeby jakoś mnie ciągnął za język i wyciągnął ze mnie informacje. Jak wyglada pierwsza wizyta i jak wyglądają wizyty kolejne.
@TurboSmieszekXD terapia jest trudna pod tym wzgledem. Niby zdarza się, że terapeuta pociągnie za język, ale raczej będziesz się uczył mówić o swoich problemach i z czasem będzie Ci szło lepiej. Na początek radzę zapisać sobie z czym masz problem, łatwiej jest wtedy o tym mówić, albo nawet przeczytać na terapii
@TurboSmieszekXD: Sprawdz sobie instytut w przestrzeni na solnym maja konto na fb. Pierwsze spotkania są wlasnie po to aby nabrac pewnosci i zaufania do terapeuty aby moc pozniej swobodnie opowiadac o swoich problemach. Jezeli twoim problem jest komunikacja terapeuta juz bedzie wiedzila jakie pytania zadac aby uzyskac odpowiedzi tym sie nie musisz przejmowac.
#depresja