@EbatFakeceli: imo najwięcej szczęścia mają ludzie z głębokimi pasjami co się w nich realizują i dostają w ten sposób pozytywną walidację od społeczeństwa i się bogacą. Zamiast timeskipów od bycia naćpanym masz wtedy timeskipy od wkręcenia w coś co robisz i w dodatku sama ta czynność daje ci respekt i podziw społeczeństwa i naturalnie z upływem czasu przybywa ci kasa. Możesz znaleźć sobie łatwo znajomych i dziewczynę.
@EbatFakeceli: w sumie nawet zazdroszczę tym chłodzielcom zrywu do działania. Ja mam swój świat w głowie, obserwuję wszystko i nie wprawiam myśli w działanie tylko wegetuję robiąc minimum do przeżycia
@szyzq_: ja sobie chodzę po terenach łąkowych, leśnych więc z takimi rzeczami problemu nie mam no i fajnie że pustkowia i ludźmi nie trzeba się martwić
@cichy-spokojny-grzeczny: samo przebywanie w tłumie z ludźmi których widzę kilka razy w roku jest dla mnie niekomfortowe, ale dawniej to jeszcze znosiłem. Za to obecne s----------e na tle normalnych kuzynów i reszty rodziny wywołuje bardzo mocny wstyd i najchętniej to bym się wyizolował.
@nikotymek: tak jasne poczucie przynależności i wspólnoty, może jak nie jesteś spergcelem. Ja mam tylko wstyd zajebiście mocny, stres, lęk i czekanie aż się skończy. Jak ktoś umie dobrze wypaść w dużym gronie w miarę obcych ludzi to co w ogóle na tym tagu miałby robić.
@testme: chciałbym być copecelem ale niestety jestem tego absolutnym przeciwieństwem i ten brak copu mnie w życiu tylko sabotuje. Za dużo porażek było i samoocena poszła na dno, to samo wiara w siebie i tego typu rzeczy ehhh
@wyscrollowany: jak mieszkasz na zadupiu i masz w klasie trzymających się razem przegrywów bez dynaminy no to da się coś takiego zrobić. W liceum już towarzystwo było oskarkowe i nie miałem kolegów.
@EbatFakeceli: przeprowadzałem się od tego czasu i też między innymi przeprowadzka w dużej mierze mnie wyalienowała. Tamtych znałem od dzieciaczka bo w moim zadupiu nawet nie było oddzielnych gimbaz, tylko w tym samym budynku podstawówa + gimbaza. Tak sama z siebie znajomość trwała, nigdy się nie wychylało, nie dynamiczniło tylko czekało na te lekcje siłą rzeczy, później wracało ze szkoły do domu. Razem wiadomo w gierki byliśmy wciągnięci, różne uniwersa
@EbatFakeceli: szkoda w ogóle że takie ulotne są te substancje wszystkie. Może i fajna opcja jak się ma p------------y okres w życiu i ciągnie do nvidii ale tak na dłuższą metę to nie pomaga niestety
@Miststreuermann: chciałem tutaj coś sprawdzić. Dokładniej rzecz biorąc, kilkaset razy w roku siłą rzeczy muszę po sobie czyścić kibel po sraniu i za każdym razem jak to robię to mnie skręca wewnętrznie bo się tego tak brzydzę, nie mogę się do tego nigdy przyzwyczaić. Ciekawi mnie czy s---------y jestem pod tym względem.
@EbatFakeceli: też mam dużo takich dziwactw. Normiki się przyzwyczajają, a mnie ciągle męczą no ale i tak się je robi bo jak tu żyć inaczej. Scat na tagu mogłem oglądać, ale szczotki do kibla dotykam przecież setki razy w roku, a i tak za każdym razem skręca człowieka wewnętrznie gorzej niż najgorszy scat xd
@EbatFakeceli: boli brzuch i głowa z głodu? Chociaż w sumie jedyny pozytyw stresu mocnego taki że się jeść nie chce, pewnie głód jest małym problemem przy tym co przeżywasz teraz.
Ćpun z bogatymi