Tucznik jest naszym produktem i jak frajerska pyta ma być zniszczona, to na pewno nie przez jakiegoś szona z Lublińca w akompaniamencie tego całego bezbectwa.
Swoją drogą to zadziwiające jak ludzie się nie nauczyli gadać do tucznika. On i jego braciszek to są przećpane i przepite p---y na strzała, na niego wystarczy odpowiednio spojrzeć, spytać czy coś mu się we łbie nie p----------o i zaraz frajer będzie chodzić jak w zegarku i będzie próbował uspokajać sytuację przepraszając. #danielmagical
@gigachad_has_entered_the_chat: Czym sobie zniszczyć życie? Na niego nie potrzeba rękoczynów, żeby go zgasić i ośmieszyć. Typ się obsrał w---------o suchoklatesa i chował się za gohą na mieście swego czasu, on nie ma zupełnie psychy w konfrontacji, a jego braciszek, z którego usilnie próbuje zrobić swojego bodyguarda, jest taki sam.
Ciekawe czy fasiara zdaje sobie sprawę, że nie ma już szansy nawet na beciaka po odejściu od tucznika. Taka veneruska dla przykładu znalazła sobie frajera, ale "szwagrowie" to były no name, nie wiadomo kim byli, jak wyglądali itd, a tutaj każdy wie, że zamoczy po toruńskim śledziu. ( ͡°͜ʖ͡°)