✨️ Obserwuj #mirkoanonim Rynek prawniczy to ściek i prosta droga do depresji.
Rzeczywistość rynku prawniczego jest taka, że mogliby zamknąć wydziały prawa na 10 lat, a i tak byłby nadmiar prawników.
Mam 27 lat, jestem świeżo po egzaminie radcowskim, aktualnie szukam pracy, bo od marca znajdowałem się na bezrobociu - przygotowywałem się do egzaminu zawodowego (radcowskiego) w kwietniu, a w maju miałem jeszcze egzamin pisemny na doradcę podatkowego + ogarniałem formalności związane z
W pełni się zgadzam z Twoim postem ale problem ma dwie strony medalu.
Jestem prawnikiem bez aplikacji (świadomy wybór). Pierwszej pracy szukałem 3 miesiące, mimo kilkudziesięciu wysłanych cv. Złapałem się do biura prawnego uczelni wyższej w Trójmieście. Na rozmowie kwalifikacyjnej podałem stawkę o 500 zł niższa niż oferowały w tym czasie prawnicze korpo z BIG4 i dostałem tą robotę nie mając większego doświadczenia w zawodzie. W czasie studiów miałem wylane na niewolnictwo w
Rynek prawniczy to ściek i prosta droga do depresji.
Rzeczywistość rynku prawniczego jest taka, że mogliby zamknąć wydziały prawa na 10 lat, a i tak byłby nadmiar prawników.
Mam 27 lat, jestem świeżo po egzaminie radcowskim, aktualnie szukam pracy, bo od marca znajdowałem się na bezrobociu - przygotowywałem się do egzaminu zawodowego (radcowskiego) w kwietniu, a w maju miałem jeszcze egzamin pisemny na doradcę podatkowego + ogarniałem formalności związane z
Jestem prawnikiem bez aplikacji (świadomy wybór). Pierwszej pracy szukałem 3 miesiące, mimo kilkudziesięciu wysłanych cv. Złapałem się do biura prawnego uczelni wyższej w Trójmieście. Na rozmowie kwalifikacyjnej podałem stawkę o 500 zł niższa niż oferowały w tym czasie prawnicze korpo z BIG4 i dostałem tą robotę nie mając większego doświadczenia w zawodzie. W czasie studiów miałem wylane na niewolnictwo w