Wszyscy rozpisują się, że albo Fury rozjedzie Wildera, albo odwrotnie, że Wilder zawiatrakuje Fury'ego. A ja gdzieś wśród scenariuszy widzę opcję, gdzie Fury wiedząc, że albo kondycyjnie nie daje rady, albo po prostu czując że będzie słabszy nie wyszedłby do którejś rundy i zgłosiłby "kontuzję" tylko po to, żeby uznać, że nie Wilder go pokonał tylko kontuzja i dalej #!$%@?łby swoje mądrości na konferencjach ( ͡°͜ʖ͡°)
#ksw