#anonimowemirkowyznania Witajcie Mircy i Mirabelki. Od jakiś czasów pewien nowy tag wzbudza dużo emocji i padają mocne oskarżenia tudzież standardowe "l-----------y". Mowa tu o tagu #oma rzekome wspomnienia rozwodu jednego z Mirków. Czytając kilka z nich coś mi nie pasowało, odczucia opisywane przez założyciela tagu miałem wrażenie jakby były szyte na miarę standardowych wykopowych opinii o rozwodach. Poza tym opisy op wydawały się strasznie płytkie, jak i opisanie
@AnonimoweMirkoWyznania: on nawet w 1 poście pisał o synie, a potem o córce, trochę mu się tam pomieszało, ale nie mógł edytować. Całkowicie rozumiem taki zabieg zmyłki żeby odsunąc od siebie możliwość wystalkowania. Na wykopie świrów nie brakuje
ŚwietlistyKondon: Nie trzeba długo się zastanawiać, żeby stwierdzić, że wpisy tego mirka śmierdzą fejkiem na kilometr. Ale wpasowują się w popularny na wykopie sposób myślenia, więc stulejki łykają i przyklaskują.
Witajcie Mircy i Mirabelki. Od jakiś czasów pewien nowy tag wzbudza dużo emocji i padają mocne oskarżenia tudzież standardowe "l-----------y". Mowa tu o tagu #oma rzekome wspomnienia rozwodu jednego z Mirków. Czytając kilka z nich coś mi nie pasowało, odczucia opisywane przez założyciela tagu miałem wrażenie jakby były szyte na miarę standardowych wykopowych opinii o rozwodach. Poza tym opisy op wydawały się strasznie płytkie, jak i opisanie
źródło: comment_ilxMUnOUApqzSG6V2ur8JpBgmBCh92br.jpg
PobierzZaakceptował: kptant}