Za każdym razem jak czekam na polskim lotnisku, każdy rozmawia o pracy. Jak bardzo jestem potrzebny, jak firma sobie nie poradzi beze mnie, jak to z jednej strony jestem super asertywny i “hehe, wyłaczylem telefon i niech se radza”, a z drugiej “trochę będę pracować jakby dzwonili, bo wiesz beze mnie to tam nikt nie ogarnie”. Już niewspominajac o przechwalaniu sie kto robi więcej w pracy, kto jest bardziej potrzebny. Brakuje tylko
@SmutnoMi: jedni pracują by żyć a inni żyją by pracować, idealni niewolnicy. Bo przecież trzeba mieć najnowszy telefon, nową drogą furę etc etc. A potem płacz że trzeba tyrać żeby spłacić wszystkie raty i kredyty
@Zales360: a Ty serio nie masz życia swojego,że słuchasz o czym inni rozmawiają?