#przegryw Zazdroszczę ludziom, którzy mają linearną fabułę życia. Szkoła, zawód, potem dom i dzieci. Miejsce na wszystkie szczeble piramidy masłowa w jakiś sposób zapewnione. U nich system działa, czasem z potknięciami, ale działa. Dla wielu, w tym mnie tak to nie wygląda. Szkoła, rodzice nie przygotowują do wejścia ani na rynek pracy, ani w dorosłe życie. Nagle stajesz się dorosły i jest ciężej. Rodziców nie ma, praca w okolicach minimalnej,

axl-rose




