Na wstępie określę siebie, jestem rocznikowo 20-latkiem, który nigdy nie wiedział kim chce być w przyszłości (to dlatego chociażby nie studiuję, bo zwyczajnie nie wiem na jakie konkretnie iść, ale nie o to tu chodzi). Do rzeczy, jestem obecnie w rozkroku życiowym, chciałbym mega się usamodzielnić i wyjechać z "miasta" w którym mieszkam (sam się zastanawiam czy to jest miasto, czy wioska, generalnie nic tu nie ma
@AnonimoweMirkoWyznania: Kurła. Jakbym mial wybierac pomiedzy gownorobota w Polsce a w Niemczech, to zawsze wybiore Niemcy - nie oszukujmy sie, kariery w tej gownorobocie moze i nie zrobisz, ale przynajmniej w takich Niemczech jezyka troche ogarniesz w komunikacji. Plus wiadomo, ze w euro wiecej "wniesiesz" niz w polskich. Na Twoim miejscu wybralbym Niemcy, a jeszcze jak masz zakwaterowanie, a nie spanie z jakimis patusami to tym bardziej idz probuj. Z
@Isildur Nadal nie czuje "motywacji" - dlaczego w cudzyslowie? A no dlatego, ze jak dosiadam sie do robienia czegos, ew. nauki to baaaardzo sprawnie i szybko robie to i wszystko pamietam. Ostatnio na silowni nawet dokladam ciagle. Poszedlem dzisiaj do kosciola i pomodlilem sie do Mistrza, zeby przegonil chorobe, ktora siedzi we mnie.
@Isildur Jestem z 95 dniem. Jakos na rozkminy wzielo po silowni, jak daleko sie zaszlo z tym wszystkim. Za 2h nowy rok a ja podsumowuje cały rok 2021. Myslę, ze zawsze mogło byc gorzej, ale ostatnio jakos motywacji na nic nie mam - od czego to moze zalezec?