Sama partia bez szału, wydawało mi się, że mam inicjatywę (nawet mogłem wygrać piona, ale to przeoczyłem - patrz obrazek), ale ta się ulotniła. Przeciwnik zaproponował remis, uznałem, że w najlepszym wypadku stoję równo, więc przyjąłem. W sumie chyba dobra decyzja, końcowa pozycja była dość symetryczna i bez większych ataków, więc perfekcyjna gra pewnie prowadziłaby do remisu.
Podsumowując - 2/5, ale ponieważ mam słabego Bucholza, starcza to tylko na 140 miejsce. Może to znak, że idzie mi tak dobrze tylko przez szczęśliwy dobór przeciwników? Jutro gram z kolejną 1200-ką.
@







- rapidy o Puchar Kawki co niedzielę na Pradze, w miarę tanio, może kiedyś w końcu wystartuję :)
- turnieje o