Muszę wam wyznać. Nie wierzę w Henry'ego Cavilla. Chciałbym wierzyć w to jak opisują go media, że to nas chłop, że gra na pececie i lubi planszówki. Ale nacialem się tyle razy, że nie. Patrzę i widzę kolejny produkt Hollywoodu, tylko dopasowany do innej grupy społecznej.

Zielony_Minion









