Mirki z #linux i #fedora używające VirtualBoksa, czy nie macie problemu po aktualizacji jajka z tym softem? Za każdym razem, przy nowym kernelu, nie ma do niego odpowiedniego kmoda, którego wymaga VBox. Czy jest na to jakiś magiczny sposób? Ewentualnie, może istnieje uniwersalny hypervisor, który nie będzie klękał przy aktualizacji? Nie zależy na integracji z macierzystym systemem, wystarczy podpięcie współdzielonego zasobu.

Mlekovita



