Uważam, że po raz kolejny mirki dały się nabrać. Nie widzieliśmy całej korespondencji @Klopsztanga: z tą dziewczyną. Nie wiemy, kto tak naprawdę napisał pierwszy i jak wyglądała rozmowa wcześniej, zanim doszło do pokazywania zdjęć. Uważam, że to żenujące przedstawienie, które nam pokazał @Klopsztanga: zachowując się jak cham i prostak było od początku nastawione na atencję. Niewiele osób miało odwagę przeciwstawić się spędowi bydła, który urządził.