Nie piję alkoholu od roku i zamierzam podzielić się z Wami swoją historią. Robię to dlatego, że wpisy z tagu #alkoholizm miały swój udział w podjęciu decyzji o terapii więc może są tutaj osoby, którym takie historie pozwolą na zmianę swojego życia.
12 miesięcy to oczywiście najdłuższy okres niepicia od czasów 6 klasy podstawówki (43 lvl here). Przez ok 20 lat przed wystopowaniem piłem codziennie, nie jakieś wielkie ilości, 3-4 piwa
@RomanoOregano: Dasz radę. Lvl 41. Ja aż tak nie dawałem w palnik i nie miałem też lęków. Piłem codziennie od 1 do 3 piwek, okazjonalnie więcej jak była jakaś impreza ale nie uwalałem się do urwania filmu. Czułem podświadomie, że to do niczego dobrego nie doprowadzi ale przerwę w piciu zrobiłem żeby łatwiej wyjść ze stłuszczenia wątroby, które mi wyszło na usg. Miało być 3-4 miesiące, po których zamierzałem pić
nie jakieś wielkie ilości, 3-4 piwa czasami wspomagane kilkoma małymi szklaneczkami czegoś mocniejszego.
@RomanoOregano: xDDDDD a potem przychodzi jakiś świeżak naturszczyk i się pyta, czy jak się napije raz na ruski rok wieczorem piwa w domu albo drinka w knajpie, to czy to już ten mityczny alkoholizm, a wykopki mu szczekają jeden przez drugiego w komentarzach, że to jak najbardziej tak i już tylko krok od leżenia zarzyganym w rowie
12 miesięcy to oczywiście najdłuższy okres niepicia od czasów 6 klasy podstawówki (43 lvl here). Przez ok 20 lat przed wystopowaniem piłem codziennie, nie jakieś wielkie ilości, 3-4 piwa
@RomanoOregano: xDDDDD
a potem przychodzi jakiś świeżak naturszczyk i się pyta, czy jak się napije raz na ruski rok wieczorem piwa w domu albo drinka w knajpie, to czy to już ten mityczny alkoholizm, a wykopki mu szczekają jeden przez drugiego w komentarzach, że to jak najbardziej tak i już tylko krok od leżenia zarzyganym w rowie