@shitman6: Dzięki! Nie wyobrażam sobie powrotu. Jak pomyślę o sobie sprzed 2-3 lat to wciąż się wstydzę. Tego że w sumie wszystkich wokół oklamywalem bo oprócz picia jawnego swoje też przyjmowałem w ukryciu. Najbardziej optymistyczne jest to, że brakuje mi alko a nawet robi mi się niedobrze ma myśl o wypiciu.
@Muko: Zmieniłem alko i niemiłe skutki jego spożywania na brak alko i miło spędzany czas. To są właśnie te detale, które dla mnie mają kolosalne znaczenie
@Muko: Oczywiście że można. Można też wpaść w depresję, śmierdzieć codziennie, mieć kaca co 2 dzień, belkotać w jakimś pijackim narzeczu i stracić szacunek do siebie. To miałem po alko a nie mam po kawie, yerbie i monsterku mango loco. Mi to pasuje a na coś i tak umrzeć trzeba