Mianowicie planuję długoterminowo wyjechać zagranicę (ponad rok - przemieszczając się co parę miesięcy między krajami) i poszukuję budżetowego ubezpieczenia całorocznego, które nie będzie wymagać ode mnie powrotów do Polski. Najczęściej niestety oferta długoterminowych ubezpieczeń wyznacza max limit pojedynczego wyjazdu w roku, np. 90/180 dni. Celuję w podstawowe ubezpieczenie turystyczne/podróżne bez rozszerzeń typu sporty ekstremalne lub praca fizyczna.
Czy jest ktoś w stanie polecić najsensowniejsze ubezpieczenie w tej sytuacji,
Dzięki @Obruni za aktywność w temacie, dokładnie takie jest sedno problemu :) zatem wciąż czekamy na kogoś z dobrą nowiną :)
Póki co rozważam "sklejkę", czyli pierwsze 3 miesiące Revolut, następnie 6 miesięcy Planeta Młodych i na koniec 3 miesiące Warta/Axa/Generali. Tylko trzeba pilnować okresu karencji dokonując zakupu już przebywając zagranicą.
@Reggaetonero: Polisa roczna ryczautowa odpada, tam zawsze masz powroty. Opcją jest polisa na cały rok jako jeden wyjazd, ale to też jest czasem problem, bo teraz trzeba deklarować do jakich krajów się jedzie.
Jeden z moich klientów kupował na każdy kraj osobno polisę a nawet gdy w jednym był dłużej to kupował po miesiącu, aby nie wydawać jednorazowo aż tak dużej kwoty.
Teraz nie ma problemu z karencjami i kupować można
@Reggaetonero: azja ponad 100 w jeden dzien, w afryce połowa tego ale tam po angielsku wgl nie gadaja mam wrazenie brazylia 1/4 z tych stu w jeden dzien Także tylko w polsce polacy maja przechlapane bo tu z tym samym zdjeciem mialem 0 xd
@Reggaetonero: @xoxoxo_oxoxox @janburner @DonFanucci u nas to nazywa się geomaxxing ale np. w usa i na zachodzie ludzie mówią o passport bros. Ogólnie sam myślałem o Azji. Na międzynarodowych miałem dużo lajków z Afryki. Ogladałem dziś na yt gościa azjatę co narzeka na białych.
Mianowicie planuję długoterminowo wyjechać zagranicę (ponad rok - przemieszczając się co parę miesięcy między krajami) i poszukuję budżetowego ubezpieczenia całorocznego, które nie będzie wymagać ode mnie powrotów do Polski. Najczęściej niestety oferta długoterminowych ubezpieczeń wyznacza max limit pojedynczego wyjazdu w roku, np. 90/180 dni. Celuję w podstawowe ubezpieczenie turystyczne/podróżne bez rozszerzeń typu sporty ekstremalne lub praca fizyczna.
Czy jest ktoś w stanie polecić najsensowniejsze ubezpieczenie w tej sytuacji,
Póki co rozważam "sklejkę", czyli pierwsze 3 miesiące Revolut, następnie 6 miesięcy Planeta Młodych i na koniec 3 miesiące Warta/Axa/Generali. Tylko trzeba pilnować okresu karencji dokonując zakupu już przebywając zagranicą.
Jeden z moich klientów kupował na każdy kraj osobno polisę a nawet gdy w jednym był dłużej to kupował po miesiącu, aby nie wydawać jednorazowo aż tak dużej kwoty.
Teraz nie ma problemu z karencjami i kupować można