Wpis z mikrobloga

Mirki podróżnicze, poszukuję ubezpieczenia.

Mianowicie planuję długoterminowo wyjechać zagranicę (ponad rok - przemieszczając się co parę miesięcy między krajami) i poszukuję budżetowego ubezpieczenia całorocznego, które nie będzie wymagać ode mnie powrotów do Polski. Najczęściej niestety oferta długoterminowych ubezpieczeń wyznacza max limit pojedynczego wyjazdu w roku, np. 90/180 dni. Celuję w podstawowe ubezpieczenie turystyczne/podróżne bez rozszerzeń typu sporty ekstremalne lub praca fizyczna.

Czy jest ktoś w stanie polecić najsensowniejsze ubezpieczenie w tej sytuacji, żeby uniknąć wydatku kilku tysięcy rocznie?

#podroze #ubezpieczenia #podrozujzwykopem #turystyka #nomadki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Reggaetonero: aha i DAN jest firma z ugruntowana dobra opinia, nie patrz tylko na cenę, bo kiedy się coś wydarzy, to naprawdę warto mieć dobre ubezpieczenie i konsultanta na telefonie. Jeszcze, to działa w normalnym świecie, jeśli nie daj boże, wybierasz się do USA, bądź Karaiby, to ceny mi wybiło takie, ze lepiej sprzedać nerkę jak już będę w szpitalu.
  • Odpowiedz
@Obruni: jak patrzę na OWU DANa to też można się przejechać na tym ubezpieczeniu. Wyłączone się wszystkie pre-existing conditions. Jak ktoś chorował/choruje na coś przewlekłego to można się zdziwić.

@Reggaetonero

żeby uniknąć wydatku kilku tysięcy rocznie?


Weź pod uwagę że NFZ przeciętnego obywatela więcej kosztuje. Wiadomo że ubezpieczyciel podróżny nie będzie leczył nowotworu, ale jak coś sobie zrobisz w kraju trzeciego świata i będzie potrzebny transport medyczny, albo w
  • Odpowiedz
Wyłączone się wszystkie pre-existing conditions.


@tomek123456789: absolutnie wszystkie "inszuransownie" maja taki punkt w regulaminie, tego nie przeskoczysz. Co poniekąd jest zrozumiale i dotyczy tego, że ktoś tfuu, sorry ma raka i wie, że za 6 msc będzie wymagał w ciul drogiej terapii wykupuje turystyczne ubezpieczenie i jedzie do czech np. Ale tez jest to argument za tym, żeby nie kupować najtańszego, ub, ale patrzeć tez na jakość ubezpieczalni, dlatego zarekomendowałem
  • Odpowiedz
@Obruni: to niestety ma szersze znaczenie. Gdyby było jak mówisz to bym się zgodził. Tutaj załóżmy że np. ktoś choruje na cukrzycę/nadciśnienie tętnicze. Podczas wyjazdu jest wszystko super. Na wyjeździe następuje zaostrzenie choroby wymagające natychmiastowej hospitalizacji. DAN tego nie obejmie. A np. Warta/Generałi obejmie bez problemu (przy czym akurat oni nie oferują ubezpieczeń całorocznych)
  • Odpowiedz
@tomek123456789: masz całkowita racje,ale zdaje się, ze kluczowym problemem od "naszej strony" jest czas wyjazdu, tutaj jest problem. Ja mam metal w Revolucie i oni wg mnie mają to ub superowe, korzystałem kilka razy,(nie medycznie ale kradzież, użycie zgubionej karty) i kasa na koncie była po kilku godzinach. Problem jest w tym, ze revo jest max na 90 dni, kiedy Szukałem ub na caly rok, to jest badziewie, koszty wzrastają
  • Odpowiedz
  • 1
Dzięki @Obruni za aktywność w temacie, dokładnie takie jest sedno problemu :) zatem wciąż czekamy na kogoś z dobrą nowiną :)

Póki co rozważam "sklejkę", czyli pierwsze 3 miesiące Revolut, następnie 6 miesięcy Planeta Młodych i na koniec 3 miesiące Warta/Axa/Generali. Tylko trzeba pilnować okresu karencji dokonując zakupu już przebywając zagranicą.
  • Odpowiedz
@Reggaetonero: Polisa roczna ryczautowa odpada, tam zawsze masz powroty. Opcją jest polisa na cały rok jako jeden wyjazd, ale to też jest czasem problem, bo teraz trzeba deklarować do jakich krajów się jedzie.

Jeden z moich klientów kupował na każdy kraj osobno polisę a nawet gdy w jednym był dłużej to kupował po miesiącu, aby nie wydawać jednorazowo aż tak dużej kwoty.

Teraz nie ma problemu z karencjami i kupować można
darek_fraczek - @Reggaetonero: Polisa roczna ryczautowa odpada, tam zawsze masz powro...
  • Odpowiedz