A. Kreatyna przy przeziebieniu - brac, czy przerwac? Watpie zeby miala zaszkodzic, ale czy nie bedzie to wyrzucanie cennego prochu do smietnika?
B. Co jeszcze mozna wrzucic do szejka, bo przelykanie czegokolwiek wiekszego jest tortura, a troche mi sie juz nudzi banan/jajko/twarog/jogurt/truskawki? A waga leci w dol... :/
Dat feeling, kiedy przez pierwsze 2 miesiące waga na siłce pokazywała zmiany w granicach błędu pomiaru, a w 3-cim (wczorajszy pomiar) sucha masa skoczyła o ponad kilo przy zerowym wzroście tłuszczu!
(tak, wiem, te wagi to gunwo, ale coś musi być na rzeczy ᕦ(òóˇ)ᕤ)
@UlrikeM: Początki jak to zwykle bywa były różne. Szlifowanie planu, dopinanie diety, niepoprawne wykonywanie ćwiczeń, 90% na maszynach... Więc de facto w miesiąc, bo wtedy zacząłem czuć, że naprawdę ćwiczę, a nie macham łapami.
Zresztą nie twierdzę, że dużo - po prostu fajnie wreszcie zobaczyć jakikolwiek rezultat
Drogie #mikrokoksy, nigdy wiecej rest day w niedziele!!!
Jakos tak sie zlozylo, ze poszedlem dzis rano, bo wczoraj nie udalo mi sie zebrac, i ile tam bylo rozowych paskow to przechodzi ludzkie pojecie. Chyba na jakis fitness czekaly, zumbe, czy inna pupomanie, ale czesc sie wczesniej rozciagala i generalnie przysiady i mc robilem z takimi widoczkami w lustrze:
@krasnij: Starałem się trzymać planu, 20 kg na sztandze i tak wrażenia na nikim nie zrobi, ale i tak jakoś tak więcej czasu spędziłem w tej części sali :)
@MegaZU0: Oczywiście, że się skupiałem. Tylko w przerwach boostowałem testosteron obserwując dziewoję stającą w szpagacie opartą o squat rack ᕦ(ò_óˇ)ᕤ
Trafił mnie już szlag z moim pecetem składanym w 2005 r. A tyle czasu byłem dumny, że nawet te mniej wymagające nowości to piszczy i trzeszczy, ale jakoś ciągnie. Assassiny wszystkie chodzą, nawet Arkham Origins przycinało się tylko przy zmianie dzielnicy na kilka sekund, ale ogólnie nie narzekałem. Wszystko na najniższych detalach ofkors, ale nic to, ważne, że śmigało. Pierwsze problemy zaczęły się pojawiać już w GTA IV,
EPIC FAIL! Zasugerowałem się jednym rachunkiem i opakowaniem od starej plyty. To specyfikacja mojej poprzedniej maszyny!! I wtedy owszem,, miała P IV.
Teraz płyta to GA-EP43-Ds3L, więc ma nawet PCI-E, a ramy to DDR2
Teraz wszystko mi się zgadza, procek pasuje, a budowałem kompa tak, żeby miał opcję rozbudowy i dało się jeszcze w niego włożyć starą kartę grafiki, którą chciałem szybko wymienić. Ach ta pamięć.
Myślałem, że się nie zwlokę na tę siłkę, odwlekałem, aż poszedłem w końcu o 20 z przeświadczeniem, że będzie #!$%@?.
Ale jak już poszedłem, to przerzuciłem ze dwa razy więcej żelastwa niż zwykle, spokojnie dokładałem jeszcze do obciążeń, o których w zeszłym tygodniu mogłem pomarzyć. Jakbym wziął dabl blasta czy inne rokyt fjuel. Do domu wracałem pełen energii, a i dzisiaj zakwasy jakieś takie spokojne.
@karolzzr: Z tego samego zalozenia wychodze. Za pol godziny mi przejdzie, a bedzie juz za pozno.
Z tym ze ja nie mam sztywno ustalonych dni, tylko chodze co drugi lub trzeci dzien, w zaleznosci od zakwasow lub innch planow, wiec dodatkowym demotywatorem bylo to, ze moglbym olac i pojsc nastepnego dnia nie naruszajac "planu".
Mirasy, co sądzicie o koszulkach termoaktywnych przy ćwiczeniu? Mega sprawa, czy zbędny bajer?
Kupiłem niedawno taką u chinola za 3 dyszki i zastanawiam się, czy to tylko efekt placebo, że lepiej mi się w tym ćwiczy? Wiadomo, +10 do wyciskania toto nie daje, ale całkiem wygodna, fajny materiał, jakoś tak nie ociera się przy bieganiu, jakoś lepiej pot odprowadza, no i ła, ale jestem koksem bo mi się klata prawie odznacza (!!!)
@PerkoS: kupiłem kiedyś UA po taniości i bardzo sobie chwale, dużo lepszy komfort niż w zwykłej bawełnianej, mniej sie w niej poce i nie krepuje ruchów, no i szybko schnie.
@PerkoS: zajebiste te under armoury w klimatach komiksów : D. Co do odzieży termoaktywnej to kupuj, nawet te tańsze się sprawdzają ( doymos, brubeck i są czasem lepsze niż te nike itp, chociaż UA nie przebiją. Zupełnie inny komfort pracy w takich ciuchach. Wszystko ewoluuje, więc w końcu i bawełniane koszulki odejdą do lamusa.
Kupując patrz na metki. Im więcej elastanu tym lepiej. Nie kupuj tych z dodatkami bawełny. Tylko poliester,
Ostatnio przy okazji jakiegoś znaleziska o suplo-sterydach w US&A wywiązała się dyskusja, z której wywnioskowałem, że według dzików z #tylkoglowna z supli najbardziej sensowne są odżywki okołotreningowe i białko.
I tak w przedtreningówce wszyscy zachwalali fajnego pobudzającego kopa, głównie spowodowanego kofeiną i tauryną. Czy można z tego przyjąć, że przed treningiem dobrze jest strzelić sobie kawkę, albo mocną herbatę? Lub nawet w ostateczności jakiegoś tigerka? Czy to nie do końca to samo?
@PerkoS: Przedtreningówki mają fajne działanie na początku, potem organizm się przyzwyczaja i nie dają juz takiego kopa. Dlatego lepiej dać sobie z nimi spokój bo potem jak je odstawisz to nie będzie Ci się chciało ćwiczyć bez jakiegoś pobudzenia. Nie ma co na siłę szprycować się suplami, dopracuj dietę, ewentualnie monohydrat i białko jeżeli nie pokrywasz zapotrzebowania i starczy.
Witam mirasy, postanowiłem dołączyć do zacnego grona #mikrokoksy i od prawie dwóch tygodni popylam na siłkę. Zacząłem się interesować dietą, jakimiś planami, ale wiadomo - nie wszystko naraz, więc zacząłem od prostego FBW - po jednym ćwiczeniu na każdą partię 3x10 lub 2x10 na każdym treningu, raczej małe obciążenia, powoli wspinam się po drabinie suchoklatesa na drodze do prawilnego koksa. Może też po jakimś czasie dorzucę cross-fit bo obserwowałem na mojej pakierni
Long story short - rozchorowalem sie.
A. Kreatyna przy przeziebieniu - brac, czy przerwac? Watpie zeby miala zaszkodzic, ale czy nie bedzie to wyrzucanie cennego prochu do smietnika?
B. Co jeszcze mozna wrzucic do szejka, bo przelykanie czegokolwiek wiekszego jest tortura, a troche mi sie juz nudzi banan/jajko/twarog/jogurt/truskawki? A waga leci w dol... :/
#silownia