Czy w naszej państwowej policji muszą prawie zawsze pracować jakieś dzbany? Dzwonię po 1 w nocy do dyżurnego na lokalny telefon (112 nie jest od spraw błahych) bo jakiś świr łazi po osiedlu i drze japę z całych sił i wali kijem w latarnie uliczne. Dyżurny pyta mnie kto to robi to mu mówię jakiś człowiek chyba nie kosmita, nie wiem jaki. A on znowu pyta kto to. Dyżurny zażądał podania mojego
@Qutaphone: ja ostatnio dzwoniłem na 997 to mnie połączyło ze 112 i tam tłumaczyłem jakiemuś gościowi że jakieś patusy niszczą nową elewację to ten mny przełączył na policję i znowu musiałem tłumaczyć to samo od nowa. Nie wiem, nie jestem ekspertem ale tak to chyba nie powinno działać gdy czasami ważne są dosłownie sekundy a tutaj musiałem dwa razy tłumaczyć to samo i jeszcze dwa razy czekać kilkanaście sekund razem