Dzisiaj po pracy ide z moim kotełem do weta na sterylizacje. Kot nazywa się Bąbel i jest... kocicą (tak wyszło). Mam nadzieje ze wszystko pojdzie ok. Przez ostatnie 2 dni szyłam dla niego kaftanik zapobiegajacy lizaniu rany. Po przymiarce zaczął się dziwnie zataczać i padł nieruchomy na podłogę. Po zdjeciu kaftanika wszystko wrociło do normy. Google podpowiedzialo mi, że to depresja kaftanikowa ( ͡°ʖ̯͡°). Kurcze martwie
Przed chwilą w Familiadzie na pytanie: Wymień bohaterów "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza. Pewna blondyneczka odpowiedziala: Słoń! #heheszki
Mirki i Mirabelki to co wczoraj zobaczylam na fb to juz wg. mnie lekka przesada. Ktoś zalożyl wydarzenie, w którym zaprasza do przyjscia na swój ślub. Ja rozumiem brak czasu, być może odleglosc, ale jak mozna oczekiwac, że ktoś poświeci swój czas i zjawi się na owym wydarzeniu, skoro młodym brak czasu na to, żeby choćby wypisac zaproszenie dla każdego z osobna i wysłać pocztą. Co o tym myślicie? Może to ja
@OOmegiOO: Zapewne jest tak, że ci co mieli to takie zawiadomienie papierowe dostali, reszta jak chce to przyjdzie na podstawie informacji z fb, telefonu, czy nawet rozmowy ze znajomym.
@OOmegiOO: a może to wydarzenie tylko jako... dodatek? by znajomi wiedzieli kiedy i w razie gdyby chcieli zjawić się na ceremonii i pogratulować młodej parze? a tym, których chcieliby widzieć na weselu wysłali normalne zaproszenia?
źródło: comment_fRBR218ytt4HJrLFXPaMhGaaSwdTeAgx.jpg
Pobierz