tl;dr Nie czytajcie, bo nawet mi się kończyć nie chciało xd
Myślę sobie, że powoli mam wszystkiego dosyć. Męczy mnie życie, męczy mnie to że muszę chodzić do pracy, męczy mnie to, że moje życie jest wypełnione nic niewartymi czynnościami, które muszę robić, męczy mnie to, że nic mi się nie chce i przesypiam krótkie chwile wolnego czasu, który mam, a przede wszystkim, męczy mnie to, że napisałem parę linijek tego tekstu
Dostarczałem dzisiaj fakturki. Wiem, że to w nie uwierzycie, sam bym rok temu w to nie uwierzył Ogólnie jestem lekarzem "sorowym" Przysługuje mi dodatek 100% od NFZ za pracę z COVID-em. Dodatek jest do 15 tysięcy, ale na jedno miejsce pracy, za pracę w kilku miejscach można zebrać kilka. W grudniu przepracowałem ogółem niecałe 500 godzin. Do tego wziąłem samochód na leasing z dużą wpłatą własną, przez co płacę symboliczny dodatek(jestem na JDG)