Muszę się wyżalić... Jestem alkoholikiem, od 3 lat walczę z uzależnieniem. Jestem po 3 terapiach, zaliczyłem też 3 miesiące w psychiatryku z powodu depresji i myśli samobójczych. Wszystko się zaczęło gdy rozstałem się z żoną z jej winy... miała, że tak powiem, tendecję to nadmiernego zaprzyjaźniania się z innymi facetami, aż 3 krotnie w tym 2 razy w pracy... nie wytrzymałem a byłem ślepo zakochany więc bolało. Zacząłem pić, po 2 latach

MindMiner





